Arsenal rozstrzyga w Lizbonie. Decydujący gol Havertza w 91. minucie
Do ostatniej chwili ważyły się losy ćwierćfinału Ligi Mistrzów w Lizbonie. Gdy obie drużyny zremisowały do przerwy bez bramek, a rezultat długo nie ulegał zmianie także po przerwie, wydawało się, że decydujące rozstrzygnięcia przesuną się na rewanż w Londynie. W 91. minucie to jednak Arsenal zadał ostateczny cios, a bohaterem został zmiennik Kai Havertz. Jego trafienie znacząco przybliża angielski zespół do awansu.
Momentami pojawiały się jedynie pojedyncze próby, jak niecelne uderzenie Ousmane’a Diomande czy płaski strzał Martina Odegaarda, z którym bez większych problemów poradził sobie Rui Silva. Sędzia Daniel Siebert musiał sięgać po żółte kartki, upominając Hidemasę Moritę i Luisa Suareza ze Sportingu za ostrzejsze zagrania. Wciąż jednak na tablicy widniał bezbramkowy remis.
Po przerwie obraz gry nie uległ radykalnej zmianie – Arsenal nadal szukał sposobu na defensywę Sportingu, a Portugalczycy nie potrafili skutecznie kontrować. W 63. minucie piłka znalazła się już w siatce gospodarzy, lecz trafienie Martina Zubimendiego zostało cofnięte z powodu spalonego, co wywołało spore emocje na trybunach.
Nawet w obliczu kolejnych zmian personalnych wynik nie chciał drgnąć. Dopiero doliczony czas gry przyniósł przełom – akcję rozpoczął Gabriel Martinelli, który idealnie zagrał prostopadle do Kaia Havertza. Niemiec urwał się defensorom i w sytuacji sam na sam spokojnie pokonał golkipera Sportingu. Arsenal wyszarpał zwycięstwo w 91. minucie, stawiając się w uprzywilejowanej pozycji przed rewanżem.
Sporting CP – Arsenal 0:1 (0:0)
0:1 Kai Havertz 90