Arsenal FC wygrywa z Interem w hicie Ligi Mistrzów. Kapitalny występ Jesusa – StolicaSportu.pl

Arsenal lepszy od Interu w hicie Ligi Mistrzów

Mikel Arteta
fot. Prime Video AU i NZ (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Misza
20 stycznia 2026 23:09
3 minuty czytania

Już w 10. minucie Gabriel Jesus otworzył wynik prestiżowego starcia Arsenalu z Interem w Lidze Mistrzów, narzucając Londyńczykom przewagę i budując presję na gospodarzach. Choć podopieczni Simone Inzaghiego szybko odpowiedzieli, Kanonierzy nie pozostawili złudzeń co do swojego potencjału, a piłkarskie emocje do końca meczu nie zwalniały tempa. Piotr Zieliński znalazł się tym razem po niewłaściwej stronie zwycięskiej rywalizacji.

Pierwszy duży hit Ligi Mistrzów w nowym roku zgromadził kibiców w Mediolanie, gdzie Inter podejmował Arsenal FC. Obie drużyny prowadzą w swoich ligach, a fani czekali, czy rozpędzona maszyna Mikela Artety podtrzyma swoją serię. Kibice gospodarzy liczyli na błysk Piotra Zielińskiego w środku pola, tym bardziej w obliczu braku kontuzjowanego Hakana Calhanoglu, który przesądził losy poprzedniego pojedynku tych zespołów.

Od pierwszego gwizdka to Kanonierzy nadawali ton. Szybko, bo już w 10. minucie, Gabriel Jesus wykorzystał precyzyjną centrę Jurriena Timbera i wpakował piłkę do siatki obok bezradnego Sommera. Londyńczycy pokazali, że potrafią wymienić kilka szybkich podań, gubiąc przy tym obrońców Interu, a przy okazji przełamując serię niemocy strzeleckiej z poprzednich kolejek Premier League.

Nerazzurri, podrażnieni stratą gola przed własną publicznością, nie musieli długo czekać na okazję do odpowiedzi. W 18. minucie do piłki przed polem karnym dopadł Petar Sucić i soczystym strzałem zza szesnastki nie dał szans Davidowi Rayi. Gospodarze odzyskali wiarę, a chwilowe ożywienie trybun wyraźnie dodało ekipie Interu skrzydeł.

W środkowej fazie meczu to wciąż Gabriel Jesus wysuwał się na pierwszy plan. W 31. minucie ponownie wpisał się na listę strzelców – tym razem głową, po dobrze rozegranym rzucie rożnym i koronkowym dograniu Leandro Trossarda. Inter znalazł się pod ścianą, a Arsenal zamknął gospodarzy na ich połowie. Przed przerwą swoją klasę zaprezentował także golkiper gości, David Raya, efektownie broniąc próbę Marcusa Thurama.

Po zmianie stron Kanonierzy kontrolowali przebieg wydarzeń, nie pozwalając drużynie Simone Inzaghiego na rozwinięcie skrzydeł. Groźne uderzenia Trossarda i Saki z jednej strony, kontra Interu z Francesco Pio Esposito z drugiej – zacięta walka trwała aż do końcówki.

Decydujący cios londyńczycy zadali już po zejściu Piotra Zielińskiego z boiska. W 84. minucie Arsenal ruszył z zabójczym kontratakiem: Viktor Gyokeres wykorzystał dogranie Bukayo Saki i technicznym strzałem osadził futbolówkę pod poprzeczką, pieczętując zwycięstwo przyjezdnych.

INTER MEDIOLAN - ARSENAL FC 1:3 (1:2)
0:1 Gabriel Jesus 10
1:1 Petar Sucić 18
1:2 Gabriel Jesus 31
1:3 Viktor Gyokeres 84’

INTER: Yann Sommer – Manuel Akanji, Francesco Acerbi, Alessandro Bastoni – Luis Henrique (82' Ange-Yoan Bonny), Nicolo Barella (63' Francesco Pio Esposito), Piotr Zieliński (83' Andy Diouf), Petar Sucić, Federico Dimarco – Lautaro Martinez (63' Davide Frattesi), Marcus Thuram.

ARSENAL: David Raya – Jurrien Timber (64' Declan Rice), William Saliba, Cristhian Mosquera (74' Gabriel Magalhaes), Myles Lewis-Skelly – Eberechi Eze (64' Ben White), Martin Zubimendi, Mikel Merino – Bukayo Saka, Gabriel Jesus (74' Viktor Gyokeres), Leandro Trossard (79' Gabriel Martinelli).

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: SportoweFakty

Wybrane dla Ciebie