Wielki pech Lecha i Moutinho. Jeden gol zdecydował o awansie Szachtara
Zaczął się idealnie, zakończył rezygnacją – Lech Poznań, ostatni polski zespół w pucharach, walczył do końca w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Konferencji z Szachtarem Donieck. Po bohaterskim początku i dwóch bramkach Mikaela Ishaka gospodarze długo mogli mieć nadzieję na odwrócenie losów rywalizacji. Ostatecznie w drugiej połowie Szachtar przechylił szalę awansu na swoją stronę.
Lech Poznań żegna się z europejskimi pucharami po dramatycznym rewanżu ze Szachtarem Donieck w 1/8 finału Ligi Konferencji. Kolejorz przed własną publicznością próbował odrobić trzybramkową stratę z pierwszego spotkania, długo utrzymywał Polaków przy nadziei, lecz ostatecznie pucharowe drzwi zatrzasnęły się przed drużyną Nielsa Frederiksena.
Mistrzowie Polski rozpoczęli mecz z dużą ostrożnością, pozwalając rywalowi rozgrywać piłkę na własnej połowie i czekając na swoją szansę. Już w 13. minucie odpowiedzialność wziął na siebie Mikael Ishak – po dośrodkowaniu Taofeeka Ismaheela Szwed popisał się skuteczną główką, otwierając wynik wieczoru. Chwilę później goście z Poznania przejęli inicjatywę, stopniowo nabierając większej pewności siebie.
Tuż przed przerwą Lech miał okazję podwoić prowadzenie. Uderzenie Gisliego Thordarsona ledwie zatrzymał Dmytro Riznyk, po czym po analizie VAR sędzia z Holandii podyktował rzut karny za zagranie ręką. Ishak wykorzystał jedenastkę, stawiając poznaniaków w doskonałej sytuacji do walki o awans.
Po przerwie Kolejorz wciąż polował na trzeciego gola, mającego odwrócić losy dwumeczu. Próbował Kozubal, poprawiał Ishak, ale znów Riznyk udowodnił klasę, a defensorzy Szachtara ratowali się rozpaczliwymi interwencjami na linii bramkowej. W pewnym momencie do siatki trafił Thordarson, lecz arbiter nie uznał gola po weryfikacji VAR – Pablo Rodriguez był na spalonym i utrudniał bramkarzowi skuteczną obronę.
Największy cios dla Lecha nadszedł w 67. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy, piłka trafiła pod nogi Joao Moutinho, który razem z futbolówką znalazł się w siatce. Ten kontaktowy gol praktycznie rozstrzygnął losy awansu, mocno podcinając skrzydła Kolejorzowi.
Do końca meczu Lech walczył o trzeciego gola i chociaż stworzył jeszcze szansę – przede wszystkim Ishak w doliczonym czasie gry – to Dmytro Riznyk nie dał się ponownie zaskoczyć. Po końcowym gwizdku to właśnie ukraiński zespół mógł cieszyć się z promocji do ćwierćfinału.
Szachtar Donieck – Lech Poznań 1:2 (0:2)
0:1 Mikael Ishak 13
0:2 Mikael Ishak 45+7-karny
1:2 Joao Moutinho 67-sam.
Pierwszy mecz 3:1. Awans Szachtar Donieck.