Polska pnie się w rankingu UEFA. Historyczny wynik naszych drużyn
Jeszcze kilka sezonów temu nikt nie śnił, by polskie kluby zbliżyły się do europejskiej czołówki. Stało się: po ostatnich meczach Liga Konferencji UEFA podniosła Polskę w zestawieniu o kolejne miejsce. Jagiellonia Białystok, Lech Poznań i Raków Częstochowa piszą właśnie imponującą historię – pierwszy raz aż trzy polskie drużyny zameldują się w wiosennych fazach europejskich pucharów. Efekty? Polska już na 11. miejscu, goniąc Czechy i zerkając na bezpośredni awans do Ligi Mistrzów, co jeszcze niedawno wydawało się mrzonką.
Awans, którego chyba nikt się nie spodziewał. Polska opuściła 12. miejsce w rankingu UEFA i wjechała na 11. pozycję, przeganiając Grecję dzięki punktom wywalczonym przez nasze kluby w Lidze Konferencji UEFA. Jeszcze półtora roku temu biało-czerwoni tkwili daleko poza czołówką, balansując na 21. miejscu – dziś cała piłkarska Polska spogląda na tabelę UEFA z zupełnie nowej perspektywy.
Poprzedni sezon już dawał kibicom nadzieję za sprawą świetnych występów Jagiellonii Białystok i Legii Warszawa. Obecnie jednak polskie kluby poszły o krok dalej – po raz pierwszy w nowożytnej historii aż trzy drużyny z Ekstraklasy zagrają na wiosnę w europejskich pucharach. Oprócz Jagiellonii do kolejnej rundy przebiły się Lech Poznań i Raków Częstochowa. Z tej grupy tylko Legia pożegnała się z rozgrywkami już po fazie zasadniczej, choć i ona zostawiła po sobie kilka niezłych spotkań.
Na efekt długo nie trzeba było czekać. Jak przekazał Przemysław Langier z Interia Sport – awans jest już faktem. Tak sytuację opisał na platformie X:
Pojawia się wielka szansa, bo gdyby Polacy wskoczyli jeszcze wyżej, plasując się na 10. miejscu, od rozgrywek 2028/2029 kraj mógłby otrzymać bezpośrednie miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów UEFA. Tyle że walka zapowiada się na zaciętą – Czechy mają wciąż 0,913 punktu przewagi, a kolejne spotkania Ligi Mistrzów i Ligi Europy zaplanowano na styczeń. Co istotne, Liga Konferencji wraca dopiero w lutym, więc wszystko się jeszcze może zdarzyć.
W kontekście pięcioletniej klasyfikacji UEFA kolejność nie zmieniła się u samej góry: prowadzą kluby angielskie przed włoskimi i hiszpańskimi, a potem Niemcy, Francja, Holandia, Portugalia, Belgia oraz Turcja. Polska debiutuje wśród poważnych rywali, których przez lata oglądaliśmy wyłącznie na ekranach.
Nie sposób nie docenić tej rewolucji – jeszcze niedawno polskie kluby zbierały głównie gorzkie lekcje w Europie, a teraz są piłkarską wizytówką środkowoeuropejskiej piłki. Wokół nich rośnie przekonanie, że goniąc Czechy, otwieramy na nowo dyskusję, które krajowe rozgrywki mają większy potencjał. Nawet jeśli do końca rankingowych zmagań jeszcze trochę zostało, sytuacja już dziś zmieniła się nie do poznania.