Jesus Imaz obiecuje ofensywną Jagiellonię z Fiorentiną
„Potraktujemy mecz z Fiorentiną jak nagrodę i spróbujemy awansować” – mówi Jesus Imaz przed historycznym dwumeczem Jagiellonii. Hiszpański napastnik mówi, że białostoczanie nastawiają się na ofensywną grę i nie zamierzają kalkulować.
Jesus Imaz nie kryje, że przed Jagiellonią Białystok stoi wyzwanie z najwyższej półki. Dwumecz z Fiorentiną z miejsca został okrzyknięty jednym z najważniejszych momentów w historii klubu z Podlasia. Imaz, poproszony o ocenę szans przez Radio Bruno, nie zamierzał uciekać od tematów najtrudniejszych.
Ofensywna Jagiellonia gotowa na wielkie wyzwanie
Hiszpański napastnik doskonale wie, jak duża przepaść dzieli finansowo i kadrowo oba zespoły. Mimo to atmosfera w szatni Jagiellonii nie ma nic wspólnego z lękiem czy wzmożoną ostrożnością. Jak podkreślił Imaz, drużyna podchodzi do konfrontacji z uznanym przeciwnikiem z odwagą – „Potraktujemy mecz z Fiorentiną jak nagrodę i spróbujemy awansować. Nie mamy nic do stracenia, bo znamy wartość drużyny z Florencji. Postaramy się zagrać swoją piłkę, ofensywnie, zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Jesteśmy zespołem z dobrymi umiejętnościami technicznymi. Lubimy grać piłką i chcemy proponować ofensywny futbol. Musimy jak najlepiej wykorzystać wszystkie okazje, które się pojawią” – przekazuje Imaz na antenie Radio Bruno.
Zespół Jagiellonii nastawia się zatem na ataki, bez kalkulowania czy kurczowego trzymania się własnej połowy. To podejście zyskuje na znaczeniu w obliczu doniesień o poważnych brakach kadrowych u gości.
Osłabiona Fiorentina i kapryśna pogoda szansą Jagiellonii
Fiorentina szykuje się na spotkanie bez kilku ważnych nazwisk. W kadrze zabraknie między innymi Moise Keana i Dodo, a wcześniej pojawiały się już informacje o kłopotach zdrowotnych De Gei i Solomona. Do rozgrywek nie zostali również zgłoszeni Bresciannini, Rugani i Christensen, a Gudmundsson najprawdopodobniej zostanie oszczędzony na starcie ligowe z Pisą. Tak poszatkowana jedenastka może wymusić na trenerze sięgnięcie po rezerwowych oraz ustawienie eksperymentalne.
Włoskie media szeroko opisują także stan murawy w Białymstoku – boisko na Chorten Arena w ostatnich tygodniach mocno ucierpiało przez mróz i śnieg. „To codzienność dla Jagiellonii”, czytamy w komentarzach, „ale dla drużyny z Serie A takie warunki mogą stanowić niemałe utrudnienie”. W meczach rozgrywanych na takiej nawierzchni liczy się każda szansa pod bramką i zimna krew przy wykończeniach akcji.