Marcus Rashford zastąpi Lewandowskiego w półfinale Pucharu Króla
Kiedy wydawało się, że Robert Lewandowski może jeszcze odmienić losy sezonu dla Barcy, kontuzja pokrzyżowała mu plany. Uraz nabawiony w starciu z Villarrealem oznacza, że Polak opuści rewanż z Atletico Madryt w 1/2 finału Pucharu Króla. Jak donosi „AS”, miejsce Lewandowskiego zajmie Marcus Rashford – wypożyczony z Manchesteru United Anglik, który ma zapewnić drużynie niezbędną siłę ognia w kluczowym momencie rozgrywek.
Wydawało się, że Robert Lewandowski jeszcze raz może zostać bohaterem Barcelony w końcówce sezonu, jednak uraz z ostatniego ligowego meczu pokrzyżował te zamiary. Po starciu z Villarrealem u Polaka zdiagnozowano złamanie lewego oczodołu, przez co będzie musiał opuścić niezwykle ważny półfinałowy rewanż Pucharu Króla z Atletico Madryt. Klub od razu zapowiedział jego absencję, a ostateczna diagnoza nie pozostawiła wątpliwości.
Lewandowski pojawił się na boisku dopiero w 67. minucie spotkania z Villarrealem, a mimo to w doliczonym czasie gry ustalił wynik na 4:1. Dobitnie pokazał, jak wiele drużyna traci bez niego w składzie. Trener Hansi Flick przyznał później, że Polak doznał urazu tuż przed zdobyciem gola. Szybka informacja ze sztabu medycznego Barcy nie pozostawiła złudzeń – z Atletico trzeba będzie poradzić sobie bez „Lewego”.
Według doniesień madryckiego „AS-a”, Flick od początku planował postawić w pierwszym składzie na Ferrana Torresa, by później dać szansę Lewandowskiemu mniej więcej w 60. minucie. Teraz jednak zmiana jest konieczna. „AS” sugeruje, że miejsce Polaka w roli zmiennika zajmie Marcus Rashford – Anglik wypożyczony z Manchesteru United. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać zaskakujące, ale jego liczby w tym sezonie zdecydowanie przemawiają na jego korzyść.
Skrzydłowy ma na koncie 10 bramek i 13 asyst we wszystkich rozgrywkach, a w sumie wystąpił aż w 35 spotkaniach Blaugrany. Najczęściej obsadza lewą flankę, lecz z powodzeniem potrafi odnaleźć się także w roli środkowego napastnika – niejednokrotnie udowadniał to już w poprzednim klubie. Madryckie media słusznie zauważają, że Rashford w ostatnich tygodniach został jedną z najbardziej produktywnych postaci w kadrze Barcy. Jego wkład znacząco wyrównuje niedawny spadek skuteczności Lewandowskiego – w Barcelonie doskonale zdają sobie z tego sprawę.
Barcelona potrzebuje siły ognia. Tę może zapewnić Rashford. Z dziesięcioma golami i trzynastoma asystami jest jednym z najbardziej produktywnych zawodników w kadrze. Jego liczby pomogły zresztą zrównoważyć spadek skuteczności Lewandowskiego.
„Duma Katalonii” musi w rewanżu odrabiać straty po bolesnej klęsce 0:4 na wyjeździe. Dlatego Flick szuka rozwiązań, które mogłyby zaskoczyć Atletico i choćby na moment przechylić szalę na stronę gospodarzy. Rashford, zastępując Polaka na szpicy, będzie miał przed sobą niełatwe zadanie, lecz to może być właśnie ten moment, w którym Anglik zapisze się w pamięci kibiców z Camp Nou.
Nadzieje związane z szybkim powrotem Lewandowskiego nie są jednak całkowicie bezpodstawne. Jak donosi „Mundo Deportivo”, istnieje szansa, że Polak znajdzie się w kadrze meczowej FC Barcelony już na najbliższy ligowy pojedynek z Athletikiem Bilbao. Warunek jest jeden: gra ze specjalną maską ochronną.