Vinicius nie podpisze nowego kontraktu z Realem Madryt? Żąda pensji jak Mbappe – StolicaSportu.pl

Vinicius nie podpisze nowego kontraktu z Realem Madryt? Żąda pensji jak Mbappe

Vinicius
fot. Wikimedia
Domyślna grafika
Maciek
20 lipca 2026 17:49
2 minuty czytania

Konflikt wokół przedłużenia umowy Viniciusa Juniora z Realem Madryt nabiera rumieńców. Choć rozmowy były ponoć bliskie finalizacji, nagle sytuacja się skomplikowała. Piłkarz nie zamierza nawet spotykać się z działaczami, jeśli klub nie znacząco podwyższy proponowanej pensji – a oczekiwania Brazylijczyka są na poziomie najlepiej zarabiającego w drużynie Kyliana Mbappe. Kwota robi wrażenie, a różnica między propozycją a żądaniem to nawet 10 milionów euro rocznie.

Coraz większe napięcie narasta wokół przyszłości Viniciusa Juniora w Realu Madryt. Jeszcze niedawno wydawało się, że nowy kontrakt dla brazylijskiego skrzydłowego jest niemal przypieczętowany — tymczasem porozumienie utknęło w martwym punkcie, i to z powodu pieniędzy.

Jak donosi hiszpańska prasa, Real Madryt nie zamierza dalej podnosić obecnej oferty, która opiewa na około 20 milionów euro rocznie. Klub pozostaje twardy i nie zamierza „tańczyć tak, jak zagra Vinicius”. Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, władze „Królewskich” miały zadeklarować gotowość do natychmiastowej sprzedaży zawodnika.

Spory zamęt wywołują też plotki rozprzestrzeniane w mediach społecznościowych, co – jak wynika z relacji bliskich – uderza bezpośrednio w otoczenie Viniciusa. Ostatnio nie toczą się żadne oficjalne rozmowy między klubem a agentami Brazylijczyka. Co bardziej zaskakuje, ekipa reprezentująca zawodnika nie planuje spotkań z działaczami, dopóki nie usłyszy znacznie lepszej oferty finansowej.

Obecna propozycja Realu Madryt sięga 20 milionów euro, natomiast piłkarz oczekuje pensji równej tej, jaką dostaje Kylian Mbappe. To oznacza żądanie nawet o 6–10 milionów euro wyższe niż oferowana kwota — dokładnie tak informuje się w bieżących doniesieniach.

Różnica pozostaje więc znacząca – Vinicius nie zamierza zadowolić się mniej niż 25% wyższą gażą, niż proponuje klub. Tymczasem Real Madryt nie pali się do ustępstw, a każda ze stron czeka aż ta druga ustąpi pod presją. O wynegocjowanie kompromisu będzie naprawdę trudno. Tak czy inaczej, przyszłość Brazylijczyka na Santiago Bernabeu znów nie jest tak oczywista, jak jeszcze wydawało się kilka tygodni temu.

Źródło: Madrid Universal

Wybrane dla Ciebie