Phil Foden obserwowany przez Barcelonę, ale czy realny?
Phil Foden znów znalazł się na liście życzeń Barcelony – kataloński klub uważnie przygląda się sytuacji Anglika, choć negocjacje jeszcze nie ruszyły. Pozycja wychowanka Manchesteru City nie jest tak pewna, jak było to jeszcze niedawno, co budzi zainteresowanie Blaugrany. Jednak transfer ofensywnego pomocnika to bardzo skomplikowane przedsięwzięcie – kontrakt i status Fodena w Manchesterze City znacznie utrudniają wszelkie rozmowy.
Phil Foden znowu jest na ustach piłkarskiej Europy. Tym razem chodzi o wstępne zainteresowanie ze strony FC Barcelony, która rzekomo monitoruje sytuację pomocnika Manchesteru City. Hiszpańskie media informują, że Katalończycy widzą w nim niezwykłą okazję transferową, choć na razie nie padła żadna konkretna oferta.
Barcelona rozważa ruch po Anglika
Władze Barcelony uważnie śledzą rozwój wydarzeń związanych z Fodenem. 25-letni zawodnik, który nie czuje się już tak pewnie w Manchesterze City jak jeszcze rok temu, wciąż uchodzi za ogromny talent. Na Camp Nou panuje przekonanie, że odpowiednie środowisko mogłoby pomóc Anglikowi odzyskać najwyższą formę. Warto podkreślić, że Brytyjczyk potrafi grać na kilku pozycjach ofensywnych – od pomocnika przez skrzydłowego aż po drugiego napastnika. Styl gry piłkarza, według doniesień, wpisuje się w filozofię Hansiego Flicka, który ma pomysł, jak wykorzystać jego kreatywność w linii ataku.
Bardzo trudna operacja transferowa
Mimo rosnącego zainteresowania Barcelony, scenariusz przenosin Fodena na Półwysep Iberyjski jest niezwykle mało prawdopodobny. Anglik ma ważny, długoterminowy kontrakt z City i należy do najlepiej opłacanych graczy w drużynie Pepa Guardioli. Co więcej, Manchester City nie wykazuje żadnych oznak gotowości do sprzedaży swojego wychowanka – klub wciąż liczy na powrót Fodena do szczytowej dyspozycji, którą zachwycał jeszcze kilkanaście miesięcy wcześniej.
Z samych wypowiedzi piłkarza również nie można wyczytać sygnałów sugerujących chęć odejścia. Najwyraźniej Barcelona traktuje tę sytuację jako potencjalną rynkową okazję, stale obserwując Anglika, lecz nie inicjując aktywnych rozmów. To ruch, który byłby hitem okienka transferowego – choć na razie funkcjonuje jedynie w sferze spekulacji i zakulisowych analiz.