Real przegrał z Mallorcą. Mistrzostwo odjeżdża
Dramatyczny wieczór dla fanów Realu Madryt – ekipa Królewskich niespodziewanie przegrała na wyjeździe z walczącą o utrzymanie Mallorcą 1:2. To oznacza, że przewaga FC Barcelony nad Realem może jeszcze wzrosnąć. Mecz rozstrzygnęły kluczowe interwencje bramkarza gospodarzy Leo Romana oraz skuteczność piłkarzy Mallorki w końcówce spotkania. Królewscy, mimo zmian i prób zrywów w drugiej połowie, nie zdołali zgarnąć nawet punktu.
Real Madryt na kilka kolejek przed końcówką sezonu tracił cztery punkty do prowadzącej FC Barcelony. Wyjazdowa konfrontacja z Mallorcą wydawała się obowiązkowym zadaniem do wykonania przez ekipę Królewskich – zwłaszcza w kontekście walki o mistrzostwo.
Spotkanie rozpoczęło się od intensywnych ataków Realu, który już po dwudziestu minutach powinien prowadzić z dużą przewagą. Najpierw Kylian Mbappe zmarnował sytuację sam na sam, później jego drugi strzał ponownie zatrzymał skuteczny Leo Roman. Bramkarz Mallorki był zdecydowanie jednym z bohaterów pierwszej połowy, broniąc także groźny strzał Ardy Gulera.
Mallorca, choć sporadycznie zagrażała Realowi, właśnie wtedy zadała pierwszy cios. W 42. minucie Pablo Maffeo przedarł się prawą stroną, idealnie wrzucił do Manu Morlanesa i pomocnik gospodarzy wykończył akcję tuż sprzed bramki, dając prowadzenie swojej drużynie.
Po zejściu do szatni Real wciąż nie potrafił przedrzeć się przez dobrze zorganizowaną defensywę Mallorki. Jedynie w 55. minucie Mbappe znów próbował pokonać Romana, lecz ten nie dał się zaskoczyć. Trener gości postawił na potężne zmiany – na murawie zameldował się Vinicius Junior, który próbował rozruszać ofensywę Królewskich, ale Mallorca nie pozwalała na wiele.
Im bliżej końca spotkania, tym większa apatia ogarniała Real. Dopiero w 88. minucie Trent Alexander-Arnold dośrodkował z rzutu rożnego, a Eder Militao wyrównał wynik efektownym strzałem głową.
Niespełna dwie minuty później to jednak gospodarze rozstrzygnęli losy spotkania. Po szybkiej kontrze Mateo Joseph dograł w pole karne, skąd Vedat Muriqi nie dał Łuninowi najmniejszych szans, ustalając wynik na 2:1.
Real Madryt, tracąc kolejne punkty, może jeszcze bardziej oddalić się od FC Barcelony w tabeli La Ligi. Tymczasem Mallorca wykonuje ważny krok w walce o utrzymanie.
Mallorca – Real Madryt 2:1 (1:0)
1:0 Morlanes 42
1:1 Militao 88
2:1 Muriqi 90+1