Real Madryt wspiera Brahima Diaza po finale Pucharu Narodów Afryki
Niewielu piłkarzy mierzyło się z takim ciężarem – Brahim Diaz w finałowym starciu Maroka z Senegalem zmarnował kluczowy rzut karny, który mógł zapewnić jego drużynie puchar. Pomocnik Realu Madryt znalazł się pod lawiną krytyki, ale właśnie wtedy Królewscy okazali mu niezwykle mocne wsparcie: zarówno piłkarze, jak i klubowe legendy jasno dali do zrozumienia, że Brahim nadal może na nich liczyć.
Ostatnie dni nie należą do łatwych dla Brahima Diaza – pomocnika Realu Madryt i reprezentanta Maroka. W finale Pucharu Narodów Afryki, mając szansę przejść do historii, podszedł do najważniejszego w meczu rzutu karnego w końcówce spotkania z Senegalem. Zamiast pewnej egzekucji, wybrał efektowną podcinkę typu Panenka, a piłkę zatrzymał Edouard Mendy. Marokańczycy zmarnowali swoje marzenie o trofeum, bo w dogrywce to Senegal zadał decydujący cios w 113. minucie, zostawiając Brahima ze łzami w oczach.
Jak informuje „AS”, Real Madryt niemal natychmiast zareagował na dramat swojego zawodnika – klub, a także cała szatnia, przekazali Brahimowi jasny sygnał: jesteśmy z tobą. Sam zawodnik opublikował przeprosiny skierowane do marokańskich kibiców, a z każdej strony popłynęły głosy wsparcia. W sieci pojawiły się prywatne wiadomości, ale też publiczne wpisy od obecnych kolegów z drużyny, takich jak Vinicius Junior czy Alvaro Carreras. Do tego dołączyły legendy klubu – od Sergio Ramosa i Luki Modricia, po ambasadora klubu, Roberto Carlosa.
Królewscy nie mają zamiaru zostawić Brahima samego z problemem. Klub już zapowiedział, że liczy na jego powrót do gry niemal od razu – zwłaszcza wobec kontuzji Rodrygo. Piłkarz dostał czas na powrót do treningów dopiero w środę, a sztab nie zamierza wywierać presji.
W trwającym sezonie Brahim Diaz zagrał w barwach Realu 18 spotkań, strzelając gola i mając dwie asysty.