Real Madryt szykuje pozew przeciw UEFA. Superliga żąda miliardowych odszkodowań
Florentino Perez nie zamierza dłużej znosić dyktatu UEFA wobec Realu Madryt. Po fiasku rozmów o Unify League do sądu trafił już pozew od promotorów Superligi na gigantyczną kwotę. Wszystko wskazuje na to, że sam Real dołączy do batalii, domagając się części miliardowych odszkodowań. Wojna o kształt europejskich rozgrywek klubowych właśnie się rozpoczyna i wygląda na to, że żaden z graczy nie zamierza odpuścić.
Wygląda na to, że latem na piłkarskiej mapie Starego Kontynentu rozpocznie się otwarta wojna. Florentino Perez podczas ostatniego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Realu Madryt jasno zaznaczył, że klub zamierza wyraźnie zmienić kurs i postawić na bardziej niezależną oraz bezkompromisową strategię wobec UEFA. Na horyzoncie już majaczy potężny konflikt – zwłaszcza że FC Barcelona, niegdyś najbliższy sojusznik, definitywnie odwróciła się od projektu Superligi.
Według informacji "Mundo Deportivo" to A22 Sports Management, czyli spółka stojąca za projektem Superligi, rozpoczęła właśnie postępowanie sądowe przeciw UEFA. Żądania są niebagatelne – mowa o miliardowych odszkodowaniach za rzekome praktyki monopolistyczne i nadużywanie dominującej pozycji UEFA na rynku europejskich rozgrywek klubowych. Gdyby tego było mało, Real Madryt na czele z Perezem zapowiedział już własny pozew. Suma roszczeń zbliża się do kwoty 4,5 miliarda euro.
Impuls do tak radykalnych działań dała decyzja Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, która – według promotorów Superligi – otworzyła nową furtkę na rynku piłkarskim. Firma A22 w grudniu 2024 roku oficjalnie wystąpiła do UEFA z wnioskiem o uznanie swojego „Unify League”, po czym rozpoczęto intensywne, trwające siedem miesięcy negocjacje.
W ich trakcie przedstawiciele A22 ustąpili w kilku punktach, próbując pogodzić swój projekt z dotychczasowymi turniejami UEFA. Pojawiały się propozycje ulepszonej formuły rozgrywek czy uruchomienia platformy streamingowej „Unify”. Jednak – jak przyznali przedstawiciele spółki – brak ostatecznego kompromisu oznacza, że jedyną drogą pozostało już tylko wystąpienie o odszkodowanie.
Wszystko wskazuje na to, że sprawa nie zakończy się na pojedynczym pozwie. UEFA już szykuje ripostę, a Real Madryt zamierza mówić własnym głosem. Europejskie rozgrywki klubowe mogą poważnie się zmienić i to szybciej, niż myśli wielu kibiców.