Real Madryt rozważa zwolnienie Xabiego Alonso. Arbeloa czai się w cieniu?
Tuż przed kluczowym starciem z Manchesterem City, Xabi Alonso znalazł się pod ogromną presją na stanowisku trenera Realu Madryt. Po porażce z Celtą Vigo atmosfera na Santiago Bernabéu gęstnieje. Klub rozważa szybkie rozstanie, a na horyzoncie już majaczy nazwisko Álvaro Arbeloa. Tymczasem pojawiają się też głosy o potencjalnym powrocie Alonso do Liverpoolu. Sam zainteresowany nie wyklucza żadnego scenariusza, co podgrzewa emocje wokół jego przyszłości.
Sytuacja przy alei Concha Espina właśnie się zagęszcza. Trener Xabi Alonso znalazł się niemal pod ścianą po bolesnej porażce z Celtą Vigo, a tuż przed starciem z Manchesterem City na Santiago Bernabéu atmosfera staje się coraz bardziej nerwowa. Według doniesień sport.fr, klub bierze pod uwagę szybkie ruchy kadrowe, jeśli zespół ponownie się potknie.
Sam Alonso w trakcie konferencji prasowej absolutnie nie zamierzał udawać, że sytuacja go nie dotyczy. Z jego ust padło znamienne zdanie, że „w tym klubie wszystko może się szybko zmienić” – trener sprawiał wrażenie pogodzonego z niepewnością, jakby przeczuwając, że los przestał być tylko w jego rękach. Za kulisami już głośno mówi się o Álvaro Arbeloi, który miałby przejąć stery w przypadku natychmiastowej zmiany.
Dziennikarze zwrócili uwagę, że różne scenariusze są możliwe – włącznie z tym, że dla Alonso może to być ostatni występ na ławce Królewskich. Jednocześnie coraz głośniejsze stają się plotki o jego potencjalnym przeniesieniu na ławkę Liverpoolu, gdzie obecny szkoleniowiec Arne Slot wpadł w konflikt z Mohamedem Salahem i jego pozycja osłabła. I tutaj padła wypowiedź, która może być kluczowa. Zapytany o możliwy powrót do Anglii, Alonso przyznał, że „z Liverpoolem łączy go pewna więź” i dodał, że „nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość”. Tak szczerego wyznania nie słyszano dotąd od zwykle powściągliwego Baska.
Xabi Alonso pozostaje w pamięci kibiców Liverpoolu jako piłkarz, który wykuwał klubowe legendy w latach 2004-2009. Na Anfield traktowany jest niemal jak ikona, a teraz – paradoksalnie – może wrócić tam jako ratunek. Jednocześnie w Madrycie nie ustają spekulacje, czy to nie ostatni mecz pod jego wodzą. Gdy w szatni zaczyna buzować niepewność, a Arbeloa już jest wymieniany jako naturalny kandydat, wszystko wskazuje na to, że nadchodzący wieczór przesądzi o przyszłości zarówno hiszpańskiego trenera, jak i klubowych legend na dwóch frontach.