Real Madryt. Carvajal, Alexander-Arnold i Militao dłużej poza grą
Poważne urazy Carvajala, Alexander-Arnolda i Militao wciąż martwią kibiców, lecz klub powoli zaczyna dostrzegać światełko w tunelu. Zwłaszcza, że kilku kluczowych zawodników ma szansę wrócić do pełni sił właśnie na początku nowego roku.
Pech nie opuszcza Real Madryt od ponad dwóch lat — kontuzje kolekcjonują się niczym niechciane pamiątki. Jednak początek 2026 roku może wreszcie oznaczać spokój dla sztabu medycznego i kibiców. Na liście nieobecnych wciąż widnieją Dani Carvajal, Trent Alexander-Arnold i Eder Militao, lecz sytuacja każdego z nich jest nieco inna.
Carvajal walczy o powrót na Superpuchar
Dani Carvajal — choć już wracał po poważnej kontuzji kolana, znów musi mierzyć się z pechem. Po udanym początku sezonu zahaczył o kolejną przeszkodę: najpierw uraz mięśnia łydki po ciężkim wejściu zawodnika Atletico, potem niespodziewane pogłębienie problemów z kolanem. Konieczna była interwencja chirurgiczna i dalsza rehabilitacja.
Plan był taki, by zagrać jeszcze w końcówce roku, ale sprawy się skomplikowały, a dodatkowa kara dyscyplinarna zamknęła mu i tak już wąskie okno powrotu na boisko. Teraz Carvajal robi wszystko, by wrócić już na początek nowego roku i powalczyć w rozgrywkach o Superpuchar. Klub pilnie potrzebuje swojego kapitana, bo defensywa Realu bywała tej jesieni mocno pogubiona.
Alexander-Arnold — bez szans na Superpuchar
Angielski obrońca Trent Alexander-Arnold nie może mówić o szczęściu od początku swojej przygody w Madrycie. Debiut w barwach Realu pokrzyżowały problemy z mięśniami już w pierwszym meczu Ligi Mistrzów przeciw Marsylii. Choć potem zaczął powoli pokazywać swój potencjał, znowu dopadł go uraz — tym razem w starciu z Athletic Club stracił formę przez kontuzję czworogłowego uda.
Sztab trenerski liczy, że Alexander-Arnold powróci do treningów z zespołem w ciągu kilku tygodni, ale boisko zobaczy najwcześniej pod koniec stycznia. Xabi Alonso z pewnością odlicza dni do powrotu zarówno jego, jak i Carvajala — choć perspektywa gry obu na raz to na razie bardzo optymistyczny scenariusz.
Militao nie wróci wcześniej niż na wiosnę
Eder Militao to bez wątpienia jeden z największych pechowców końcówki roku. Środkowy defensor, świeżo po fantastycznym powrocie do formy i dwóch przebytych urazach kolana, znów musiał zejść z boiska. Zerwanie mięśnia dwugłowego z uszkodzeniem ścięgna sprawia, że Militao nie pojawi się na murawie do końcówki marca lub nawet początku kwietnia — ten czas oczekiwania to prawdziwy cios zarówno dla niego, jak i dla linii obrony Królewskich.
Sytuacja zdrowotna Realu Madryt zdaje się jednak poprawiać. Klub wykorzystuje zimowy przestój, by do końca zaleczyć urazy innych kluczowych piłkarzy: Alaby, Valverde, Asensio, Rudigera, Huijsena, Mendy’ego, Camavingi, Mastantuono oraz Kyliana Mbappé. Tylko odzyskanie pełni sił przez liderów może dać Realowi szansę na powrót do optymalnej dyspozycji do walki na wszystkich frontach.