Piłkarz Realu Madryt wraca do zdrowia, ale dalej bez konkretnej daty powrotu
Stan zdrowia Franco Mastantuono, 18-letniego ofensywnego pomocnika Realu Madryt, wzbudza coraz większe zainteresowanie kibiców. Wychowanek River Plate został wykluczony z gry z powodu długotrwałej dolegliwości, ale według najnowszych doniesień ekipa medyczna Królewskich ma wyraźny progres w jego rehabilitacji. Mimo że ból zdecydowanie ustępuje, sztab wciąż nie wskazał terminu powrotu Argentyńczyka na boisko.
Franco Mastantuono, nowy nabytek Realu Madryt, wciąż pozostaje poza grą z powodu przewlekłej kontuzji. Zawodnik, który dołączył do ekipy Królewskich latem z River Plate, nie miał szansy w pełni rozwinąć skrzydeł. Problemy z pubalgią, czyli przewlekłym bólem spojenia łonowego, trzymają go z dala od boiska już od kilku miesięcy.
Młody Argentyńczyk początkowo regularnie pojawiał się na murawie za kadencji Xabiego Alonso. Chociaż pokazał swoje umiejętności, wyraźnie nie był w stanie wejść na optymalny poziom – stale dokuczał mu dyskomfort związany z długotrwałą kontuzją. Jak donosi hiszpański dziennik "AS", sytuacja stopniowo się poprawia i wokół zdrowia Mastantuono rośnie ostrożny optymizm.
Ból, z którym mierzył się od czerwca – jeszcze podczas występu w Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA w barwach River Plate – wyraźnie się zmniejsza. Zawodnik cały czas trenował i grał, choć nigdy nie odczuwał pełnej swobody ruchu. Zdarzały się nawet dni, gdy piłka znowu cieszyła, lecz zaraz potem dolegliwość wracała ze zdwojoną siłą.
Tuż przed istotnym spotkaniem Real Madryt – Liverpool w Lidze Mistrzów UEFA, stan Mastantuono się pogorszył, co uniemożliwiło mu wyjazd na Anfield oraz występ przeciwko Rayo Vallecano. Ostatnie trzy tygodnie Argentyńczyk poświęcił na restrykcyjną rehabilitację zgodnie z indywidualnym planem, nie forsując organizmu i dając czas na prawdziwy powrót do pełnej dyspozycji. Według doniesień, efekty terapii są już widoczne.