Pewna wygrana Barcelony. Lewy z 10 golem!
Gol Roberta Lewandowskiego wyznaczył kierunek zwycięstwa FC Barcelony nad Mallorką, dając Blaugranie pewną wygraną 3:0 w 23. kolejce La Ligi. Podopieczni Hansiego Flicka wystartowali bez błysku, ale „Lewy” szybko przywrócił porządek na Camp Nou. Po zmianie stron drużyna nabrała rozmachu, zabijając mecz kolejnymi bramkami. Teraz oczy wszystkich skierowane są na Real Madryt, który w niedzielę walczy o zachowanie dystansu w tabeli.
Na Camp Nou FC Barcelona nie zostawiła Mallorce złudzeń. Gospodarze szybko otrząsnęli się po trudach Pucharu Króla i w sobotni wieczór pokazali, dlaczego rywale boją się ich w La Lidze. Mallorca wprawdzie przyjechała z nadziejami — sześć punktów w trzech ostatnich meczach dawało im powody do optymizmu. Pierwsze minuty potwierdziły, że goście potrafią zagrozić, bo Joan Garcia musiał zachować czujność przy kilku próbach ofensywy przyjezdnych. Jednak precyzja pod bramką Blaugrany szwankowała.
Blaugrana długo nie potrafiła nadać tonów temu spotkaniu. Przez 25 minut gra wyglądała jak próba sił, a najgroźniejszą okazję miał Marcus Rashford — jego bomba z dystansu śmignęła obok słupka. Dopiero chwila zamieszania w polu karnym dała realną szansę gospodarzom. Rashford został zablokowany, a piłka spadła pod nogi Roberta Lewandowskiego. Lewy nie zmarnował okazji, z zimną krwią wpakował piłkę do bramki z ośmiu metrów. Sędziowie sprawdzali jeszcze tę sytuację na VAR-ze, ale bramka została uznana.
Tuż przed przerwą drużyna Hansiego Flicka mogła jeszcze podwyższyć prowadzenie. Rashford sprawdził czujność Leo Romana z rzutu wolnego, a później Jules Kounde zagrał idealnie do Lamine'a Yamala. Młody Hiszpan miał przed sobą pustą bramkę, ale futbolówka przeleciała obok słupka – niesamowite, jak słupek potrafi uratować bramkarza!
Po zmianie stron piłkarze Barcelony przejęli całkowitą kontrolę. W 54. minucie Marc Casado mógł wpisać się na listę strzelców, ale po rykoszecie piłka obiła poprzeczkę. Niedługo potem Dani Olmo uderzył celnie, choć bramkarz opanował sytuację. Gdy już wydawało się, że Mallorca cokolwiek wytrzyma, Lamine Yamal pokazał, że wie, jak się strzela z dystansu. Jego precyzyjny strzał w 61. minucie sprawił, że Roman, nawet nie próbował interweniować – piłka zatrzepotała tuż przy słupku.
Barcelona przy dwubramkowym prowadzeniu nie zatrzymała się. Yamal był blisko kolejnego gola technicznym strzałem, ale znów minimalnie chybił. Wkrótce zarówno on, jak i Lewandowski opuścili murawę.
Nieoczekiwanie Mallorca mogła wrócić do gry – błąd defensywy otworzył drogę do bramki Antonio Sanchezowi, lecz Garcia pokazał refleks bramkarza z prawdziwego zdarzenia. Kilka minut później gospodarze pozbawili przyjezdnych złudzeń, gdy Marc Bernal wpadł w pole karne, zgubił rywala i ustalił wynik na 3:0. Piłka dodatkowo odbiła się od obrońcy – rykoszet był bezlitosny dla Romana.
Blaugrana ma teraz cztery punkty przewagi nad Realem Madryt, a Królewscy w niedzielę zmierzą się na wyjeździe z Valencią.
FC Barcelona - RCD Mallorca 3:0 (1:0)
1:0 Robert Lewandowski 29
2:0 Lamine Yamal 61
3:0 Marc Bernal 83
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore