Niepokój wokół powrotu Rudigera. Real znów ryzykuje zdrowie stopera?
Antonio Rudiger ledwo co wrócił po kilkumiesięcznej przerwie, a już dostał pełne 90 minut na boisku. Otoczenie niemieckiego stopera Realu Madryt zaczęło się głośno martwić, czy nie powtórzy się ubiegłoroczny dramatyczny scenariusz, gdy zawodnik przez grę ponad granice wytrzymałości omal nie zrujnował sobie sezonu.
Wybiegł na murawę z pełnym zaangażowaniem już w spotkaniu z Gironą – mimo że pierwotny plan zakładał powrót do gry stopniowo, dosłownie "po kilka minut" na początek. Tak czy inaczej, kryzys kadrowy Realu Madryt nie pozostawił trenerowi marginesu na delikatne rozwiązania. Antonio Rudiger, niedługo po podstawowym urazie, został praktycznie zmuszony do rozegrania całego meczu, choć zgodnie z założeniem miał unikać kolejnych przeciążeń.
Według doniesień MARCA, otoczenie Rüdigera – bliscy oraz doradcy – przyznaje, że pojawił się wyraźny niepokój. Chodzi o to, by historie sprzed roku, gdy gracz grał mimo bólu i ostatecznie musiał przejść poważną rehabilitację po operacji, nie powtórzyły się z nową siłą. Co istotne, charakterystyczna dla niego jest niemal nieograniczona determinacja. Stoper Realu potrafi wykraczać daleko poza granice typowej wydolności organizmu, zwłaszcza w momentach, kiedy drużyna wyjątkowo potrzebuje jego usług.
Zamiast powolnego powrotu – początkowo 10 minut, potem 20 – Rudiger zagrał od deski do deski już w pierwszym występie po niemal stu dniach przerwy. Ryzyko jest więc oczywiste: zbyt szybki powrót po długotrwałych urazach niemal zawsze oznacza balansowanie na krawędzi kolejnych problemów, co akurat ten obrońca doskonale zna z wcześniejszych doświadczeń.
Po operacji i miesiącach rekuperacji Niemiec miał znów stać się filarem defensywy, lecz jak na ironię, nieoczekiwane braki kadrowe znów wymusiły gwałtowne zmiany w planie. Nadal wśród osób najbliższych zawodnikowi utrzymuje się niepokój, że może dojść do powtórki błędnego koła kontuzji, z jakim zmagał się już wcześniej.
Z drugiej strony, sztab szkoleniowy pod wodzą Xabiego Alonso spogląda na sytuację z wyraźnym optymizmem. Trenera cieszy nie tylko powrót Rudigera, ale też możliwość odbudowania pary stoperów Militao-Rudiger, która potwierdziła swój potencjał w starciu z Gironą. Według otoczenia klubu, 'defensywa wyglądała agresywnie i była bliska optymalnej formy' w tym spotkaniu.
Pomimo gotowości Raula Asencio, wiele wskazuje, że Rudiger znów może wyjść w pierwszym składzie na mecz z Athletic Club. W tle wisi jednak perspektywa starcia z Manchesterem City, co powinno skłaniać sztab Realu do rozważenia każdego ruchu w zarządzaniu obciążeniem obrońcy.