Marc Bernal zostaje w Barcelonie. Hansi Flick blokuje wypożyczenie – StolicaSportu.pl

Marc Bernal zostaje w Barcelonie. Trener Flick nie zgodził się na wypożyczenie

Marc Bernal
fot. Baixllero94 (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Misza
19 stycznia 2026 19:53
3 minuty czytania

Bernal rzeczywiście miał rozważać swoje przyszłe losy w FC Barcelonie, siedząc głównie na ławce po kontuzji kolana. Gdy Girona coraz głośniej wykazywała zainteresowanie, pojawiły się plotki o możliwym wypożyczeniu. Jednak Hansi Flick, pomimo trudnej sytuacji kadrowej i perspektywy kolejnych powrotów do zdrowia Gaviego, stanowczo zamknął temat. Niemiec chce zachować młodego pomocnika w składzie na drugą część sezonu.

Ledwie dziesięć dni przed końcem zimowego okienka transferowego pojawiły się plotki, że Marc Bernal może opuścić FC Barcelonę. Młody pomocnik od września nie miał szczęścia do licznych minut – po zerwaniu więzadeł wrócił na boisko, ale do reguły bywał trzecioplanową postacią w środku pola, w cieniu takich graczy jak Pedri, Frenkie de Jong czy Eric Garcia.

Gdy pojawiła się oferta wypożyczenia z Girony, Bernal sam zaczął rozważać taki ruch. Klub deklarował gotowość do tymczasowego rozstania, o ile sam piłkarz zgłosiłby taką chęć. Jednak jak przypomina Marca, temat jest już zamknięty — Bernal zimą zostaje w stolicy Katalonii.

Decyzja Flicka i wpływ odejścia Dro

Zainteresowanie ze strony Girony nabrało rumieńców, zwłaszcza po tym jak do sztabu Barcy dotarł sygnał o możliwym odejściu Dro, który ma trafić do PSG. Trener Hansi Flick nie chciał dopuścić do sytuacji, by głębia kadry w środku pola została jeszcze bardziej ograniczona. To właśnie dlatego hiszpański szkoleniowiec postawił Bernala w wyjściowym składzie podczas ostatniego spotkania z Racingiem Santander w Pucharze Króla.

Od początku po ciężkiej kontuzji klub wdrożył wobec młodego gracza bardzo ostrożną politykę powrotu do gry. Sztab nie zamierzał ryzykować nawrotu urazu, stąd chłodny stosunek do natychmiastowego powrotu na duże minuty. Jednak z biegiem miesięcy Bernal nie przebił się do wyjściowej jedenastki tak, jak oczekiwałby tego sam czy jego otoczenie.

Mimo tych rozterek Flick – szczególnie wobec odejścia Dro i braku pewności co do zdrowia innych pomocników – nie dopuszcza opcji oddania Bernala na wypożyczenie. Od kilku tygodni nastolatek staje się coraz cenniejszym ogniwem rotacji, a niemiecki szkoleniowiec stanowczo podwyższył jego miejsce w hierarchii.

Sytuacja Gaviego i przyszłość Bernala

Dodatkową zagadką pozostaje powrót Gaviego, który – gdyby był dostępny i zdrowy na sto procent – mógłby podważyć konieczność trzymania Bernala tak blisko pierwszego zespołu. Po dwóch poważnych kontuzjach Gavi będzie jednak wprowadzany bardzo powoli. Klub zamierza monitorować reakcje jego kolana i wcale nie przesądza, kiedy tak naprawdę wróci do pełnej dyspozycji. Nikt nie chce ryzykować kolejnej przerwy, więc status Gaviego to obecnie wielki znak zapytania.

Nic dziwnego zatem, że Flick nie pozwolił sobie na zawodnika mniej, zwłaszcza w środku pola, gdzie przy potencjalnej absencji Gaviego czy po odejściu Dro, głębia kadry może błyskawicznie stopnieć. Bernal, widząc swoją rosnącą rolę i zwiększoną liczbę minut, sam również nie zamierza wymuszać transferu na siłę.

Źródła: Barca Universal, Marca

Wybrane dla Ciebie