Lunin coraz dalej od Realu Madryt. Czy to koniec ukraińskiego golkipera na Bernabéu? – StolicaSportu.pl

Lunin coraz dalej od Realu Madryt. Przełomowa zmiana w bramce?

Andrij Łunin
fot. Dynamomania.com (Wikimedia)
Domyślna grafika
Maciek
16 listopada 2025 23:55
3 minuty czytania

Od początku sezonu Andrij Łunin nie dostał żadnej szansy w bramce Realu Madryt. Choć jeszcze niedawno był bohaterem klubu podczas nieobecności Thibauta Courtois, dziś rola Ukraińca wyraźnie schodzi na drugi plan. Najwięcej korzysta na tym młody bramkarz, Fran González, który właśnie zyskuje zaufanie trenerów i władz klubu. Wszystko wskazuje na to, że przed Łuninem trudna decyzja: odejście z Santiago Bernabéu czy twarda walka o miejsce w składzie?

Do tej pory Courtois rozegrał komplet szesnastu spotkań i nie zostawił miejsca innym. Sytuacja wydawała się zamknięta, ale gdy Belg trafił na listę kontuzjowanych, przed Łuninem otworzyła się nieoczekiwana szansa. Jeśli Courtois nie zdąży się wykurować na spotkanie z Elche (23 listopada), Ukrainiec może otrzymać swoją okazję do gry.

Rok temu to właśnie Łunin był bohaterem wielkich chwil Realu, dźwigając zespół podczas kontuzji Courtois. Wydawało się, że po takim sezonie będzie miał wreszcie mocniejszą pozycję, jednak finał Ligi Mistrzów w Wembley pokazał coś zupełnie innego – Carlo Ancelotti zdecydował się zostawić Ukraińca na ławce, co wywołało spore niezadowolenie. Po tamtych wydarzeniach Łunin, razem z agentem Jorge Mendesem, zaczął rozważać odejście z Madrytu. W lecie 2024 Mendes szukał opcji, nawet proponując wymianę na Diogo Costę z Porto, jednak zarówno Real Madryt, jak i sam Portugalczyk nie byli przekonani do tego ruchu. Costa miał za sobą świetny turniej EURO (trzy obronione rzuty karne w serii jedenastek przeciwko Słowenii), a Porto nie zamierzało się go łatwo pozbyć. Chociaż Łunin ostatecznie przedłużył kontrakt do 2030 roku, nie zmieniło to jego pozycji w drużynie, bo żadne realne oferty nie wpłynęły na stół.

Nie sposób nie zauważyć, że lojalność Ukraińca wobec Realu Madryt zawsze była mocna. Łunin znany jest jako cichy, ale bardzo zaangażowany zawodnik. W El Clásico został nawet wyrzucony za wejście w przepychankę z piłkarzami Barcelony broniąc kolegów z drużyny. W Valdebebas doceniają jego postawę i podejście, zwłaszcza do młodych golkiperów trenowanych w klubie. Jednocześnie jeden z tych młodych – Fran González – wykorzystuje swoją szansę bez żadnych kompleksów. Bramkarz Castilli jest oczkiem w głowie trenera Luis Llopisa, uchodzi za przyszłość na Santiago Bernabéu i już miał okazję zagrać w pierwszej drużynie. 5 kwietnia zadebiutował przeciwko Valencii, gdy kontuzje Courtois i Łunina otworzyły mu drogę do pierwszego składu. Co prawda Real wtedy przegrał 1:2, ale młody González pokazał, że nie pęka na dużej scenie.

W obliczu takich zmian wydaje się, że ukraiński bramkarz powoli szykowany jest do odejścia. Choć jego kontrakt obowiązuje do 2030 roku, zarząd klubu jasny sygnał daje, że najbliższe lato może przynieść poważne zmiany. Przedłużenie umowy Courtois do 2027 roku (gdy będzie miał 35 lat) oznacza, że to Łunin zostanie tym, który ustąpi miejsca – Real zamierza przygotowywać się do płynnej zmiany pokoleniowej między słupkami.

Źródło: Grada3.com

Wybrane dla Ciebie