Kontuzja Yamala przy strzale z rzutu karnego
Dekoncentrujący moment na Camp Nou – młody Lamine Yamal zdobywa gola z rzutu karnego dla FC Barcelony, ale tuż po strzale musi zejść z boiska. Hiszpańska perła doznała urazu mięśniowego w starciu z Celtą Vigo i jej miejsce zajął Roony Bardghji. Wcześniej na ławce zameldował się także João Cancelo, który również opuścił murawę z powodu kontuzji. Przewaga Blaugrany nie daje pełnej radości – Flick musi na gorąco łatać skład.
Lamine Yamal z jednej strony rozświetlił Camp Nou celnym karnym, z drugiej – zakończył mecz przedwcześnie z powodu bolesnego urazu.
Spotkanie FC Barcelony z Celtą Vigo w hiszpańskiej ekstraklasie miało być sprawdzianem dla ekipy Hansiego Flicka. Blaugrana budowała przewagę w tabeli i szukała bezpiecznego dystansu, a w środowy wieczór od pierwszych minut narzuciła swój styl gry.
Właśnie to nastawienie przyniosło efekt tuż przed przerwą. W 40. minucie Lamine Yamal wywalczył rzut karny, a następnie sam podszedł do jedenastki, wykańczając ją bezbłędnie. Młody Hiszpan wpisał się na listę strzelców i był o krok od tego, by jeszcze bardziej rozpalić trybuny.
Zamiast celebracji – grymas bólu. Już po zdobytym golu Yamal chwycił się za udo i błyskawicznie osunął na boisko. Wskazał, że nie jest w stanie kontynuować gry, przez co musiał poprosić o zmianę. Obserwatorzy zauważyli, że zachowanie wskazywało na uraz mięśniowy. Jego miejsce zajął Roony Bardghji, który wszedł przy podbudowanym wyniku.
Ciekawostką jest, że nie tylko Yamal miał pecha tego wieczoru. Jeszcze wcześniej boisko musiał opuścić João Cancelo, także z powodu urazu.
Barcelona prowadziła po pierwszej połowie 1:0 i te trzy punkty zdawały się być coraz bliżej. Mimo wszystko trener Flick miał ręce pełne roboty — przewaga nad Celtą nie gwarantowała spokoju, a kolejne ciosy ze strony kontuzji wymuszały ciągłe korekty ustawienia.