Kapitan Realu Madryt zdradza plan powrotu po kontuzji
Szokujące wieści z Madrytu. Kapitan Realu, Dani Carvajal, znowu wypada z gry i to na długo. Zawodnik, który dopiero wrócił po urazie łydki, a teraz przeszedł operację kolana, zapowiada, że na boisko wróci dopiero w 2026 roku.
Dani Carvajal, kapitan Realu Madryt, przeżywa prawdziwy maraton pecha. Hiszpan ledwie zdążył powrócić na murawę po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją łydki – wszedł z powrotem do gry podczas meczu z FC Barceloną w październiku – a już spotkała go kolejna katastrofa. Tym razem obrońca zerwał więzadło w kolanie i musiał przejść operację.
Niestety, wszystko wskazuje na to, że kibice Królewskich będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Jak podaje El Chiringuito, Carvajal potwierdził, że planuje wrócić do pełnych treningów dopiero w przyszłym roku. Zawodnik „chce mieć gwarancję, że będzie w 100% gotowy na powrót”, co wyklucza jego występy do końca bieżącego sezonu.
Minionych 12 miesięcy obrońca Realu Madryt raczej nie zaliczy do udanych. Poprzedni sezon praktycznie w całości opuścił ze względu na zerwane więzadło krzyżowe. Udało mu się wprawdzie wrócić na Klubowe Mistrzostwa Świata, ale już we wrześniu nabawił się nowego poważnego urazu, tuż po derbach z Atletico.
Luka po Carvajalu jest dla zespołu Xabiego Alonso wyraźna. Na domiar złego wciąż nie w pełni gotowy do gry pozostaje Trent Alexander-Arnold, który wrócił niedawno po kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Trener sięgnął więc po ustawienie awaryjne — na prawej stronie defensywy zaczął grać Federico Valverde.