Joan Laporta zdradza terminy ukończenia Camp Nou
Joan Laporta, tuż przed ustąpieniem ze stanowiska, ujawnił najświeższe informacje dotyczące przebudowy Spotify Camp Nou. Prezes FC Barcelony jasno deklaruje, że kluczowe etapy są na finiszu, choć zmagają się z administracyjnymi opóźnieniami. Za realizację projektu odpowiada turecka firma Limak, która, mimo licznych przeszkód, utrzymuje tempo prac. Laporta szacuje, że na koniec 2026 roku stadion będzie praktycznie gotowy, ale pełną infrastrukturą kataloński gigant chce się pochwalić dopiero w 2027. Uwagę skupia także na korzyściach ekonomicznych i kolejnych inwestycjach. Czy ten projekt na nowo rozkręci finansową machinę FC Barcelony?
Joan Laporta, żegnając się z funkcją prezesa FC Barcelony, zdecydował się jeszcze raz zabrać głos w sprawie najważniejszego projektu infrastrukturalnego ostatnich lat. Spotify Camp Nou, czyli modernizacja kultowego stadionu, to nie tylko wyzwanie inżynieryjne, ale również test przywództwa całego klubu.
W rozmowie dla oficjalnych mediów klubowych Laporta podkreślił, że jest generalnie zadowolony z postępów, jakie prezentuje wybrany wykonawca – turecka firma Limak. Otwarcie stwierdził: drużyna budowlana »wykazała się szybkim reagowaniem na trudności, efektywnością oraz wysokimi standardami konstrukcyjnymi«. Nie ukrywał jednak, że realizacja wymagała napraw niemal od podstaw: »To projekt, który musieliśmy zupełnie przemyśleć, zaktualizować i dostosować do obecnych potrzeb Barcelony«.
Napięcia wokół Gol Nord
Sytuacja zaczęła się komplikować tam, gdzie kluczowy staje się kontakt z miejską administracją. Laporta nie krył rozczarowania, że mimo ukończenia prac nie udało się jeszcze uruchomić popularnego Gol Nord oraz trybuny kibiców znanej jako Grada 1957. Przyznał otwarcie, że brak pozwolenia – tzw. licencji 1C – ciągnie się od stycznia i na początku lutego wciąż nie ma ostatecznej zgody: »Ta sprawa mocno mnie martwi. Ten sektor jest gotowy, a wciąż nie możemy go otworzyć«.
To właśnie uruchomienie Gol Nord ma pozwolić na zwiększenie pojemności obiektu z obecnych około 45 000 do imponujących 62 000 miejsc. Władze klubu, na czele z Laportą, stale podkreślają zaangażowanie miasta oraz burmistrza, ale też rosnącą presję terminów. Z perspektywy UEFA i planów na finał Ligi Mistrzów czy inne duże imprezy w 2029 roku, cała infrastruktura musi zostać wykończona bez zarzutu.
Koniec w 2026, pełnia funkcjonalności w 2027
Laporta jako datę orientacyjną pełnego zakończenia inwestycji wskazuje 2027 rok. Ma jednak świadomość, że zasadnicza część powinna być gotowa już pod koniec 2026. Kolejny krok to montaż dachu – przez trzy do czterech miesięcy w roku, w trakcie których stadion nie będzie mógł być używany do meczów. Scentralizowana koordynacja z hiszpańską ligą oraz UEFA jest tu absolutnie kluczowa, by uniknąć powrotu do gry na Montjuïc.
Perspektywa nowoczesnego stadionu nie byłaby kompletna bez konkretnego planu na części finansowe. Laporta nie owija w bawełnę: zapowiadany zwrot ekonomiczny oszacował jako »wyjątkowo wysoki«. Chodzi nie tylko o większy zysk z biletów i pakietów VIP, ale też zupełnie nowy potencjał komercyjny, bardziej atrakcyjne przestrzenie handlowe i eventowe oraz rozbudowane możliwości sponsoringowe.
Prezes zwraca uwagę, że powrót do pełnej normalności pozwoli Katalończykom jak najszybciej przekształcić Spotify Camp Nou w motor finansowej odbudowy klubu. Równocześnie już wybiega myślami do kolejnej inwestycji – hali Palau Blaugrana, która docelowo ma stanowić nowoczesny, wielofunkcyjny obiekt dla sportu i koncertów. Budowa ma wystartować naturalnie dopiero w końcowej fazie stadionu, być może jeszcze w 2027.