Florentino Perez ogłasza wybory w Realu Madryt – prezydent odpowiada krytykom
Florentino Perez niespodziewanie zwołał konferencję, by ogłosić wybory prezydenckie w Realu Madryt. Klub po słabym sezonie znalazł się na celowniku krytyki, co wywołało lawinę komentarzy i plotek – w tym o stanie zdrowia samego prezesa. Perez uciął wszelkie spekulacje, obwiniając media o tworzenie „absurdalnych narracji” i zapowiedział walkę o pozostanie u steru „Królewskich”.
Florentino Perez nie przebiera w słowach: na wtorkowej konferencji zadeklarował, że pomimo presji medialnej oraz rozczarowujących wyników sportowych, zamierza walczyć o utrzymanie prezydentury w Realu Madryt. Słynny szef "Królewskich" potwierdził rozpisanie wyborów, jednocześnie jasno zaznaczając, iż obecny zarząd nie zamierza rezygnować z walki o klub.
Za Realem Madryt ciągnie się wyjątkowo trudny sezon – kończy rozgrywki bez żadnego trofeum. Pogrom 0:2 z Barceloną praktycznie przekreślił nadzieje na tytuł mistrzowski w Hiszpanii. Atmosfera wokół klubu od dawna jest napięta, a konflikt pomiędzy Federico Valverde i Aurelienem Tchouamenim to tylko wierzchołek góry lodowej.
W tej atmosferze klub zapowiedział nagłą konferencję Florentino Pereza. 79-latek szybko przeciął spekulacje o swojej przyszłości: "Nie zamierzam podawać się do dymisji. Poprosiłem komisję wyborczą, aby rozpoczęła procedurę zwołania wyborów, w których obecny zarząd ponownie wystartuje" – stwierdził zdecydowanie.
W dalszej części wystąpienia hiszpański działacz rozprawił się z plotkami na temat swojego stanu zdrowia oraz spekulacjami o rozłamie we władzach Realu. Według Pereza, wokół klubu urosła „absurdalna narracja”, napędzana przez osoby z zewnątrz. Zwrócił się również do swoich oponentów, podkreślając, że każdy, kto pragnie odmienić losy klubu, może wystartować w nadchodzących wyborach.
„Podzielam frustrację, ponieważ w tym roku nie udało nam się niczego wygrać. Muszę jednak powiedzieć i pokazać, że pod moim przewodnictwem zdobyliśmy 66 tytułów w piłce nożnej i koszykówce, w tym siedem Pucharów Europy w piłce nożnej. Chcę przemówić do tych, którzy stoją za tą kampanią, do tych, którzy działają w ukryciu. Cóż, niech startują w wyborach; teraz mają ku temu okazję. Będę kandydował, aby bronić interesów Realu”
Perez nie szczędził gorzkich słów autorom krytyki. Oskarżył dziennikarzy o próbę wpływania na decyzje klubu, choć – jak zaznaczył – to socios mają w Realu rzeczywistą władzę. Hiszpan zapowiedział także dalszą walkę z tzw. spekulantami biletowymi: tylko w tym roku ponad 1600 osób zostało usuniętych z listy członków klubu.
Prezydent Realu Madryt podkreślił, że nie zejdzie ze sceny bez walki. Wybory – według niego – mają być okazją do jasnej weryfikacji poparcia, zarówno dla niego, jak i jego przeciwników. Za kulisami już wrze, a cała społeczność „Królewskich” wstrzymuje oddech przed rozpoczęciem gorącego okresu wyborczego.