Karol Świderski przełamuje się w Grecji – gol dla Panathinaikosu Ateny – StolicaSportu.pl

Karol Świderski przełamuje się w Grecji – ważny gol dla Panathinaikosu Ateny

Karol Świderski Tymoteusz Puchacz Reprezentacja Polski trenuje na Legii przed meczem z Portugalią
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
1 lutego 2026 18:55
2 minuty czytania

Karol Świderski wreszcie znalazł sposób na przełamanie swojej niemocy strzeleckiej w Grecji. Polak pojawił się na boisku w końcówce meczu Panathinaikos Ateny z AE Kifisias i już po kilku minutach wpisał się na listę strzelców. Ten gol ma dla niego podwójne znaczenie – nie tylko pomógł „Koniczynkom” w okazałym zwycięstwie, ale również zakończył jego kilkutygodniowy okres bez trafienia.

Mecz Panathinaikosu Ateny z AE Kifisias od pierwszego gwizdka toczył się pod dyktando gospodarzy. Już w pierwszej połowie Andrews Tetteh otworzył wynik w 21. minucie, dając miejscowym pewność siebie na murawie.

Sytuacja gości skomplikowała się jeszcze bardziej po przerwie, gdy Alex Petkov obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał przedwcześnie opuścić plac gry. Trener Panathinaikosu dobrze zareagował na boiskowe wydarzenia i w 79. minucie postawił na Karola Świderskiego, wpuszczając go za strzelca pierwszego gola.

Polski napastnik nie kazał długo czekać swoim fanom. Ledwie dwie minuty później wykorzystał długie podanie od Davide Calabrii, z zimną krwią przyjął piłkę i bez zastanowienia wpakował ją do siatki. Sędzia analizował tę sytuację pod kątem spalonego, ale powtórki nie pozostawiły wątpliwości i gol został uznany.

Po chwili „Koniczynki” dobiły rywala – Vicente Taborda podwyższył prowadzenie, ustalając wynik na 3:0. To pierwsze trafienie Świderskiego od końcówki listopada, gdy zdobył gola w meczu Ligi Europy przeciwko Sturmowi Graz.

Dla reprezentanta Polski była to dziewiąta bramka w tym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki. Jego pewne wejście z ławki i skuteczność mogą być jasnym sygnałem dla sztabu szkoleniowego oraz kibiców, którzy liczyli na jego przełamanie w greckiej Super League.

Niedzielne zwycięstwo Panathinaikosu nad AE Kifisias tylko potwierdziło, że zespół z Aten znów jest w gazie. „Koniczynki” nie pozostawiły złudzeń, kto rozdaje karty na własnym stadionie.

Panathinaikos Ateny – AE Kifisias 3:0 (1:0)
1:0 – Andrews Tetteh 21'
2:0 – Karol Świderski 81'
3:0 – Vicente Taborda 84'

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie