Wieczysta szykuje się na Ekstraklasę. Tam może zagrać
– Jest to do ogarnięcia. Logistycznie, kibicowsko – deklaruje Sławomir Peszko o ewentualnych domowych meczach Wieczystej Kraków w Ekstraklasie właśnie na stadionie Wisły Kraków. Jeśli plan się ziści, w najwyższej lidze mogą zagrać równocześnie nawet trzy drużyny ze stolicy Małopolski. Wieczysta już szykuje się na ewentualny awans.
Wieczysta Kraków coraz głośniej myśli o grze w Ekstraklasie i lada chwila może wprowadzić do elity kolejnego przedstawiciela stolicy Małopolski. Klub, który już zimą wydał blisko dwa miliony euro na wzmocnienia, regularnie prezentuje solidny futbol i w rundzie wiosennej nie oddaje pola rywalom.
Chociaż to Wisła Kraków przewodzi stawce w walce o awans, Wieczysta wyraźnie depcze jej po piętach. W klubie Sławomira Peszki nie ukrywają, że celują w najwyższą ligę. I już planują, gdzie rozgrywać mecze domowe. Padło jasne zapewnienie: grać mają właśnie w Krakowie. Jeśli plan się ziści, po latach przerwy w Ekstraklasie znalazłoby się aż trzech lokalnych rywali – Wisła, Cracovia i wiecznie aspirująca do wielkich rzeczy Wieczysta.
Sławomir Peszko uchyla rąbka tajemnicy w programie „Kanału Sportowego”. Plan zakłada, by domowe spotkania Wieczysta rozgrywała na stadionie Wisły – tej samej, która może walczyć z nią o punkty w elicie. Logistyka? Zdaniem Peszki nie będzie najmniejszym problemem. – Jest to do ogarnięcia. Logistycznie, kibicowsko. Jak będziemy grać na Wiśle, to... Gdy Wisła będzie grała u siebie, to też będziemy grać u siebie. Cracovia wtedy prawdopodobnie na wyjeździe. To jest bardzo łatwe do ogarnięcia. Byliśmy u komendanta w policji w Krakowie. Definitywnie kończy się nasza przygoda w Sosnowcu? Chciałbym. Nie mam nic do stadionu, bo jesteśmy tam mile goszczeni. Natomiast chcemy już grać w Krakowie. Więcej kibiców, przyjdą nawet tacy bezstronni – tłumaczy Peszko.
Wieczysta do tej pory rozgrywała mecze domowe poza Krakowem. Powód? Brak dostosowanego do wymagań stadionu. Obiekt Wisły spełnia wszelkie standardy i pozwoliłby liczniejszym grupom kibiców śledzić poczynania zespołu z bliska. Zapowiedzi zmian dowodzą, że Wieczysta nie tylko chce awansu, ale też planuje go organizacyjnie – i zamierza na stałe wpisać się na sportową mapę miasta.