Wieczysta Kraków coraz bliżej Ekstraklasy – triumf nad GKS Tychy – StolicaSportu.pl

Wieczysta Kraków zbliża się do Ekstraklasy po zwycięstwie nad GKS Tychy

Wieczysta Kraków
fot. Wieczysta Kraków
Domyślna grafika
Eryk
26 kwietnia 2026 16:55
3 minuty czytania

Wieczysta Kraków pokazała dojrzałość i skuteczność, odprawiając GKS Tychy 2:0 w kluczowym meczu na zapleczu Ekstraklasy. Bramki Stefan Feiertag i Mikkel Maigaard pozwoliły krakowianom wykonać kolejny krok w kierunku elity. Tyszanie znów musieli przełknąć gorzką pigułkę, a Wieczysta, przy świetnej atmosferze na trybunach, zmniejsza dystans do wicelidera tabeli. Spotkanie pokazało, że drużyna Kazimierza Moskala jest coraz bardziej gotowa na upragniony awans.

W niedzielne popołudnie kibice na trybunach ArcelorMittal Park nie mogli narzekać na brak emocji. Zespół Kazimierza Moskala miał jasny cel – jeszcze mocniej zaakcentować swoje aspiracje do awansu. Rywale z Tychów również przyjechali walczyć o każdą piłkę, bo ich sytuacja w tabeli wymagała punktów. Jeszcze przed tym spotkaniem krakowianie cieszyli się z wygranej 4:3 nad Polonią Bytom, podczas gdy Tyszanie dopiero co pokonali ŁKS.

Pierwsza połowa nie przyniosła zdecydowanej przewagi żadnej ze stron, ale tuż przed przerwą Wieczysta przeprowadziła akcję, która przesądziła o losach meczu. W 45. minucie Stefan Feiertag wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego i mocnym strzałem prawą nogą zdobył swoją dziesiątą bramkę w sezonie. Moment później drużyny schodziły do szatni, a gospodarze mogli czuć się pewniej mając zapas jednego gola.

Po przerwie Wieczysta skupiła się na pilnowaniu wyniku, a GKS Tychy miał sporo problemów z tworzeniem groźnych sytuacji pod bramką Antoniego Mikułko. Najbliżej wyrównania goście byli po wrzutce Tobiasza Kubika, ale golkiper Wieczystej nie dał się zaskoczyć. Ten fragment meczu pokazał, jak bardzo defensywa gospodarzy dojrzała w kluczowych momentach sezonu.

Gdy tylko pojawiła się okazja, Wieczysta nie wahała się dobić rywala. W 63. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr po faulu Kasjana Lipkowskiego na Natanie Dzięgielewskim. Do karnego podszedł Mikkel Maigaard – uderzył w lewy róg, bramkarz GKS-u miał futbolówkę na rękach, ale piłka i tak wpadła do siatki. To była pieczęć na zwycięstwie i sygnał, że gospodarze nie zamierzają nikomu ułatwiać wyścigu o awans.

Ostatecznie Wieczysta mogła świętować 14. wygraną w tej kampanii, a strata do wicelidera – Śląska Wrocław – stopniała do czterech punktów na cztery kolejki przed końcem sezonu zasadniczego. Walka o Ekstraklasę nabiera rumieńców, a drużyna z Krakowa wysyła jasny przekaz rywalom. GKS Tychy natomiast zaliczył już 19. porażkę, co sprawia, że każdy kolejny mecz będzie dla nich walką na wagę ligowego bytu.

Wieczysta Kraków – GKS Tychy 2:0 (1:0)
1:0 Stefan Feiertag 45
2:0 Mikkel Maigaard 63-karny

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie