Wieczysta Kraków w niepewności
Czy Wieczysta Kraków utrzyma swoją pozycję w walce o awans do Ekstraklasy pomimo niepewnej przyszłości? Doniesienia o przenosinach sponsora Wojciecha Kwietnia do Wisły Kraków wywołują napięcie w szatni. Hiszpański piłkarz Miki Villar przyznaje, że sytuacja mocno wpływa na zawodników, którzy zastanawiają się nad swoją przyszłością w klubie.
Wieczysta Kraków to obecnie jedna z najbardziej zaskakujących drużyn w pierwszej lidze. Zajmując trzecie miejsce, klub mocno puka do bram Ekstraklasy, choć nad jego przyszłością zaczynają zbierać się ciemne chmury. Wszystko za sprawą medialnych doniesień dotyczących Wojciecha Kwietnia, głównego sponsora Wieczystej, który jest powiązany także z Wisłą Kraków. Ta sytuacja wywołuje sporo niepewności w szatni zespołu.
Kwietnia można nazwać architektem sportowego awansu Wieczystej, bo to właśnie jego inwestycje pozwoliły klubowi wspiąć się na poziom pierwszej ligi. Wprowadzenie nowych piłkarzy i zwiększenie medialnej atrakcyjności klubu to jego zasługa. Jednak ostatnie informacje, że biznesmen może skierować swoje fundusze na Wisłę Kraków, wywołały falę spekulacji. Jeden z możliwych scenariuszy mówi, że Wieczysta mogłaby stać się miejscem rozwoju młodych zawodników Wisły, co oznaczałoby zmianę statusu klubu i być może ograniczenie ambicji sportowych.
W mediach temat będzie żywy co najmniej do końca sezonu, bo jak zapowiedział Jarosław Królewski, decyzje w sprawie inwestycji nie zapadną wcześniej. Tymczasem piłkarze Wieczystej reagują na tę sytuację z niepokojem. Hiszpański pomocnik Miki Villar w rozmowie ze Sportowymi Faktami otwarcie przyznał, że doniesienia mocno wpływają na atmosferę w drużynie. Zawodnicy, zwłaszcza ci z kontraktami na kolejny sezon, nie kryją obaw o swoją przyszłość. Villar podkreślił, że choć sam unika czytania polskich mediów, to wieści i tak do niego docierają, wywołując mnóstwo znaków zapytania w szatni.
„Zdecydowanie ma to na nas wpływ, dotyka nas. Jesteśmy w pierwszej kolejności ludźmi, a dopiero potem piłkarzami. Ja osobiście nie czytam polskich mediów, ale i tak pośrednio docierały do mnie te pogłoski. Zwłaszcza te osoby, które mają kontrakt na kolejny rok, pytają, co będzie dalej. Tak naprawdę jednak to nie zależy od nas, zawodników. Musimy próbować robić najlepiej, jak potrafimy to, co do nas należy. W tym przypadku – walczyć o awans. A co będzie później, to już będzie problem innych osób”
Sportowo Wieczysta po 30 kolejkach prezentuje się solidnie, choć nie bez błędów. Jeszcze niedawno była kandydatem do bezpośredniego awansu, jednak teraz traci cztery punkty do drugiego Śląska Wrocław i aż dziewięć do liderującej Wisły Kraków.