Wieczysta Kraków gotowa była zapłacić Bjelicy aż 700 tysięcy euro rocznie
Szefowie Wieczystej Kraków rozważali zaskakująco wysoką ofertę dla Nenada Bjelicy, byłego szkoleniowca Lecha Poznań. Według Tomasza Włodarczyka Wojciech Kwiecień był gotowy wyłożyć 700 tysięcy euro rocznie, choć zachcianki chorwackiego trenera miały i tak sięgać jeszcze wyżej. Jakby tego było mało, klub znów staje przed dylematem na ławce trenerskiej po błyskawicznym rozstaniu z Gino Lettierim.
Wieczysta Kraków znowu gra va banque, jeśli chodzi o wybór trenera. W ostatnich tygodniach szefostwo krakowskiego klubu głośno rozglądało się za nowym szkoleniowcem, co – po ekspresowym zwolnieniu Gino Lettieriego bez choćby jednej wygranej – jeszcze mocniej podgrzało atmosferę wokół I-ligowca.
Jak zdradził Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl, do rąk Wojciecha Kwietnia, głównego decydenta Wieczystej, trafiło nazwisko dobrze znane polskim kibicom – Nenad Bjelica. Chorwat, mający na koncie m.in. prowadzenie Lecha Poznań oraz ostatnio Dinama Zagrzeb, stał się jednym z głównych kandydatów do objęcia zespołu.
W programie „Program piłkarski” dziennikarz stwierdził wprost: „Krążymy wokół plotek, ale że Wojciech Kwiecień chciał dać mu pensję na poziomie 700 tysięcy euro rocznie. A tam jednak były jeszcze wyższe wymagania Nenada Bjelicy”. Takiej kwoty nie sposób zignorować – to ponad 58 tysięcy euro miesięcznie.
Jednocześnie, jak wybrzmiało w materiale, dla Bjelicy taki pułap mógł wciąż nie wystarczyć – jego oczekiwania były jeszcze wyższe. To doskonale obrazuje, ile krakowski klub – marzący o szybkim przejściu do ekstraklasowego świata – był gotowy zaoferować za szkoleniowca z topowym CV.
W międzyczasie Wieczysta wciąż nie potrafi złapać stabilizacji na ławce trenerskiej. Po trzech spotkaniach bez zwycięstwa z Gino Lettierim klub ogłosił oficjalne rozstanie z włoskim szkoleniowcem. Komunikat pojawił się w poniedziałek, a saga z wyborem nowego trenera trwa w najlepsze.