Mariusz Jop po porażce Wisły Kraków: Skuteczność Polonii zrobiła różnicę
„Rywal był w dobrej dyspozycji” – podsumował Mariusz Jop, gdy Wisła Kraków musiała uznać wyższość Polonii Warszawa na własnym boisku. Lider pierwszej ligi poniósł drugą porażkę w sezonie, a głównym mankamentem była tym razem skuteczność pod bramką gości.
W sobotnie popołudnie Wisła doznała niespodziewanej porażki. Na własnym stadionie lider pierwszej ligi uległ Polonii Warszawa 1:2 i była to druga wpadka krakowian w obecnych rozgrywkach. Podopieczni Mariusza Jopa dwukrotnie musieli gonić wynik, ale mimo walki, po ostatnim gwizdku to rywale cieszyli się z pełnej puli.
Spotkanie należało do wyrównanych, lecz to warszawski zespół popisał się większą skutecznością pod bramką. Polonia nie tylko lepiej wykańczała akcje, ale wykazała się też spokojem, kiedy liczyło się to najbardziej – zamieniła praktycznie każdą wypracowaną szansę na gola. Wisła w tym meczu nie miała tyle szczęścia, choć sytuacji do zdobycia bramek jej nie brakowało.
Trener Mariusz Jop nie owijał w bawełnę w pomeczowych wypowiedziach i otwarcie przyznał, że tego dnia Polonia była drużyną lepszą. – Na pewno mecz był bardzo wyrównany, z mojej perspektywy. Rywal widać, że w dobrej dyspozycji, że nieprzypadkowo wszedł na tę falę zwycięstw, bo ostatnie dwa spotkania, nie licząc tego, wygrali. My mieliśmy swoje momenty, swoje sytuacje, w których mogliśmy się lepiej zachować, lepiej rozwiązać te sytuacje, na które zapracowaliśmy po dobrych odbiorach. A tak rywal był bardzo, bardzo skuteczny, bo w zasadzie poza tym rzutem wolnym sytuację, którą stworzyli, zamienili na gola. Więc pod tym względem byli od nas lepsi i zwyciężyli to spotkanie – tłumaczył szkoleniowiec, cytowany przez serwis wislaportal.pl.
Mimo tej porażki Wisła pozostaje zdecydowanym liderem tabeli – ma 38 punktów.