Jop o przełomowych decyzjach Królewskiego w Wiśle Kraków – StolicaSportu.pl

Kluczowe decyzje Królewskiego napędziły Wisłę Kraków. Jop wskazuje konkretne nazwiska

Jarosław Królewski
fot. Synerise wiki (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Eryk
1 stycznia 2026 08:40
2 minuty czytania

Gdy wielu kibiców Wisły Kraków drżało o przyszłość klubu, dwa ruchy wykonane przez Jarosława Królewskiego odwróciły sytuację. Mariusz Jop otwarcie przyznaje, że przedłużenie kontraktu z Angelem Rodado oraz transfer Juliusa Ertlthalera miały kluczowe znaczenie dla obiecującej rundy jesiennej zespołu. Krakowianie, mimo początkowych turbulencji transferowych, wypracowali pewną przewagę w walce o awans. Szkoleniowiec nie szczędził słów uznania – zarówno dla prezesa, jak i zawodników, którzy odmienili losy Białej Gwiazdy.

Wisła Kraków przez długie tygodnie letniego okienka transferowego żyła w niepewności. Wśród kibiców pojawiały się pytania: czy zespół zdoła wzmocnić kadrę, a może straci najważniejsze ogniwa? Zwłaszcza przyszłość Angela Rodado budziła spore emocje – jego ewentualne odejście mogłoby znacznie skomplikować plany walki o awans. Ostatecznie Hiszpan nie tylko został w drużynie, ale i związał się z klubem aż do 2030 roku – co stanowi pierwszy z kluczowych ruchów tego lata.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wisła na półmetku sezonu ma aż 10 punktów przewagi nad trzecią drużyną w tabeli, dzięki czemu może śmiało myśleć o powrocie do Ekstraklasy. Jednak zdaniem Mariusza Jopa, obecnego szkoleniowca Białej Gwiazdy, nie chodziło jedynie o kwestię samej stabilizacji kadrowej.

W rozmowie z portalem lovekrakow.pl trener jasno stawia sprawę: drugie decydujące posunięcie Jarosława Królewskiego to sprowadzenie Juliusa Ertlthalera. Austriak, wyróżniający się wcześniej w barwach GKS-u, szybko stał się istotnym punktem środka pola, czego nie przeoczyli ani kibice, ani eksperci.

Prezes wykonał dwa bardzo dobre ruchy. Przyszedł Ertlthaler, lider GKS-u, i to był pierwszy sygnał, że Wisła nadal będzie walczyła o awans. Drugi kluczowy moment to podpisanie jeszcze dłuższej umowy z Rodado.
Mariusz Jop dla lovekrakow.pl

Jop podkreśla, że letnie zmiany kadrowe nie przyszły łatwo. Kibice długo czekali na kolejne transfery, a niektórych zawodników trzeba było naprawdę przekonywać, żeby wybrali Wisłę. W wywiadzie szkoleniowiec zauważył: „Nasze wyniki na początku dały mocny impuls i pomogliśmy sami sobie”, nawiązując do rosnącej pewności siebie drużyny i mistrzowskiej passy na starcie sezonu.

Tym samym dwa kluczowe ruchy – podpisanie nowej umowy z Rodado oraz sprowadzenie Ertlthalera – postawiły Wisłę Kraków w roli murowanego faworyta do powrotu na salony polskiej piłki.

Źródło: lovekrakow.pl

Wybrane dla Ciebie