Jarosław Królewski zdradza kulisy rozwoju Wisły Kraków mimo długów
„Bagaż przeszłości wciąż się za nami ciągnie, ale taktyka spłacania wszystkich naszych zobowiązań jest właściwa” – przekonuje Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków. Klub jeszcze niedawno w cieniu problemów finansowych, obecnie coraz odważniej patrzy w przyszłość, nie rezygnując z marzeń o powrocie do ekstraklasy. W tle – rekordowe przychody, rosnąca frekwencja i unikatowa pozycja na mapie małopolskiej piłki.
Wisła Kraków nie odpuszcza walki o powrót do elity i krok po kroku odbudowuje swoją pozycję, mimo trudnej historii zadłużenia. Klub właśnie zakończył miniony rok walnym zgromadzeniem akcjonariuszy, podczas którego na jaw wyszły szczegóły finansowe i organizacyjne, o których w rozmowie z „Gazetą Krakowską” opowiadał Jarosław Królewski.
Prezes Wisły podkreślił, że mimo obecności na zapleczu ekstraklasy, Biała Gwiazda nie zamierza zwalniać tempa. „Jesteśmy w I lidze, ale to nie znaczy, że nie mamy się rozwijać. W zeszłym roku przychody były na poziomie ponad 50 milionów złotych. Ludzie, którzy pracują w klubie, mogą być dumni, bo wspomniane przychody z roku na rok rosną. Spada też strata i to niezależnie od umorzenia długu względem TS Wisła” – zaznaczył Królewski, cytowany przez wspomniany serwis.
Nie ukrywał, że dawny ciężar finansowy wciąż daje o sobie znać, jednak Wisła sukcesywnie i konsekwentnie spłaca zobowiązania. „Bagaż przeszłości wciąż się za nami ciągnie, ale taktyka spłacania wszystkich naszych zobowiązań jest właściwa” – stwierdził. Choć klub pod względem finansowym mierzy się z trudniejszym okresem, to ostatni sezon może dać powody do zadowolenia kibicom oraz sztabowi. Wisła przygotowuje się na rekordową frekwencję, a rozwój marki wśród młodszych fanów postępuje. Wpływ na to mają, zdaniem Królewskiego, dobre występy w Pucharze Polski oraz udział w europejskich pucharach, ale także działalność organizacji takich jak Socios i innych wspierających klubowe działania.
Biała Gwiazda jest obecnie jedyną krakowską drużyną z zespołami na centralnym poziomie rozgrywek we wszystkich kategoriach wiekowych. Królewski nie kryje satysfakcji z pracy klubowej administracji: „Administracja Wisły prowadzona jest racjonalnie. Ten sezon jest trudniejszy przychodowo, ale na pewno będzie rekordowy pod względem frekwencji. To efekt pracy ludzi w klubie, wyniku, ale też budowania marki w świadomości młodego kibica.”