Igor Łasicki żegna się z Wisłą Kraków. Lider traci doświadczonego stopera
Na końcu roku Wisła Kraków traci jedno ze swoich filarów defensywy – Igor Łasicki opuszcza zespół lidera 1. Ligi. Biała Gwiazda właśnie potwierdziła oficjalnie, że kontrakt z 30-letnim obrońcą nie zostanie przedłużony. Choć Wisła kończy rundę na szczycie, rozstanie z tak doświadczonym stoperem budzi zainteresowanie na zapleczu Ekstraklasy. Gdzie trafi obrońca i jak wygląda jego bilans pod Wawelem?
Wisła Kraków, lider Betclic 1. Ligi po rundzie jesiennej, ogłosiła rozstanie z Igorem Łasickim. To koniec pewnej ery w defensywie Białej Gwiazdy – klub potwierdził, że umowa z 30-letnim stoperem nie zostanie przedłużona i piłkarz z końcem grudnia opuści drużynę.
Podopieczni Mariusza Jopa imponowali w pierwszej części sezonu, gromadząc 43 punkty i wypracowując sporą przewagę nad konkurencją. Wisła wyprzedziła Polonię Bytom o dziewięć oczek, zimując na szczycie ligowej tabeli. Jedyną poważną plamą w jesiennej kampanii okazała się porażka w 1/8 finału Pucharu Polski z trzecioligową Zawiszą Bydgoszcz.
Teraz w Wiśle przyszedł czas na ważne zmiany kadrowe. Klub zakomunikował, że Igor Łasicki rozstaje się z zespołem, mimo że jego aktualny kontrakt obowiązuje do 31 grudnia 2025 roku. Według ustaleń cytowanego w Goal.pl Piotra Koźmińskiego, obrońca ma przenieść się do ligowego rywala prowadzonego przez Łukasza Piszczka. Nowy kierunek stoper wybierze więc najprawdopodobniej wśród ekip z czołówki zaplecza Ekstraklasy.
Łasicki dołączył do Wisły przed sezonem 2022/23, przechodząc z Pogoni Szczecin. Wcześniej nosił już koszulki innych klubów – m.in. SSC Napoli, Rimini czy Wisły Płock. Przez niespełna trzy lata gry pod Wawelem zdążył rozegrać 73 oficjalne mecze, wpisać się na listę strzelców trzykrotnie i dołożyć swoją cegiełkę do zdobycia przez Wisłę Pucharu Polski w sezonie 2023/24.
Ostatnia runda była jednak dla Łasickiego mniej udana pod względem minut na boisku. W bieżącej kampanii stoper pojawił się na murawie w sześciu meczach ligowych – mimo krótszych występów, zdołał jeszcze zdobyć gola w 19. kolejce 1. Ligi. Tegoroczne statystyki nie oddają jednak całego jego wkładu w budowę środka obrony zespołu, który znów realnie walczy o powrót do elity.