Co z Rodado? Jop rozwiał wątpliwości
Wisła Kraków szykuje się do wyjazdowego spotkania z Chrobrym Głogów, a największym pozytywem dla kibiców jest powrót do zdrowia Angela Rodado. Napastnik, który niedawno nabawił się urazu w meczu ze Stalą Rzeszów i przez chwilę jego występ stał pod znakiem zapytania, jest gotowy do gry.
Angel Rodado może ponownie być kluczowym graczem Wisły Kraków w nadchodzącym meczu przeciwko Chrobremu Głogów. Drużyna prowadzona przez Mariusza Jopa pewnie zmierza po awans, jednak przed nią kolejne wyzwanie — wyjazd na stadion zespołu, który sensacyjnie okupuje czwarte miejsce w tabeli i sam pozostaje niepokonany od dłuższego czasu.
Przed tym starciem wielu kibiców Białej Gwiazdy obawiało się nieobecności snajpera. Wszystko przez uraz, jakiego Rodado doznał w spotkaniu ze Stalą Rzeszów. Hiszpan został wtedy ostro zaatakowany przy oddawaniu strzału. Choć wyraźnie cierpiał i na boisku pojawił się sztab medyczny, napastnik dograł pierwszą połowę do końca. W drugiej części bramkarz rywali już musiał wyciągać futbolówkę z siatki po strzale właśnie Rodado — napastnik zamknął spotkanie, pieczętując kolejne zwycięstwo Wisły.
Po spotkaniu trener Mariusz Jop potwierdził, że napastnik z Hiszpanii nabawił się urazu, przez co nie mógł wystąpić w meczu pucharowym przeciw Hutnikowi Kraków. Szkoleniowiec długo nie chciał przesądzać, czy jego podopieczny zdąży dojść do pełnej sprawności przed kolejną ligową rywalizacją.
Kibice mogą odetchnąć z ulgą — Rodado jest gotowy do gry i pojedzie z zespołem na mecz z Chrobrym Głogów.