Van Persie hamuje entuzjazm w sprawie Modera
Kibice Feyenoordu na nowo odliczają czas do powrotu Jakuba Modera, ale Robin van Persie studzi optymizm – polski pomocnik, chociaż już trenuje z zespołem, musi jeszcze poczekać na upragniony powrót do gry. Przebieg rehabilitacji budził nadzieje na szybki występ 26-latka. Szkoleniowiec ekipy z Rotterdamu podkreślił, że przed Moderem jeszcze kilka tygodni przerwy.
Niedługo przed startem obecnych rozgrywek Moder doznał urazu pleców podczas przygotowań. Najpierw wydawało się, że to drobiazg, jednak kłopot okazał się poważniejszy, a Feyenoord długo nie był w stanie zdiagnozować, co tak naprawdę dolega Polakowi. Ciągła nieobecność pomocnika na boisku zaczęła niepokoić nie tylko kibiców, ale i sztab szkoleniowy. Dopiero niedawno pojawił się promyk nadziei, gdy Moder wreszcie pojawił się na zgrupowaniu zespołu w Hiszpanii i trenował z resztą drużyny.
Nastroje fanów szybko wzrosły, a informacja o rozpoczęciu zajęć przez Moderę napawała optymizmem. Jak się jednak okazało, to dopiero pierwsze kroki na ścieżce powrotu do pełnej formy. Robin van Persie, szkoleniowiec Feyenoordu, szybko sprowadził wszystkich na ziemię.
Jakub Moder jest już częściowo włączony do treningów. Ale to dopiero początkowa faza jego zajęć z zespołem. Jeszcze przez kilka tygodni będzie poza grą.
Takie słowa wprost z ust trenera urywają pasmo spekulacji i jasno sygnalizują, że kibice nie zobaczą Modera na boisku wcześniej niż za miesiąc – o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem. Pech Polaka trwa w najlepsze, choć jego determinacja nie podlega dyskusji.