Raków Częstochowa męczy się z Vallettą – wygrana 3:1 w eliminacjach – StolicaSportu.pl

Były nerwy, niewykorzystany karny, ale Raków wygrywa!

Mahir Emreli
fot. Raków Częstochowa
Domyślna grafika
Maro
23 lipca 2026 20:32
2 minuty czytania

Raków Częstochowa musiał się sporo namęczyć, by pokonać Vallettę FC i uniknąć poważnej wpadki w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji UEFA. Ekipa z Malty objęła prowadzenie ku zaskoczeniu kibiców gospodarzy, a bramka Stratosa Svarnasa w końcówce spotkania może mieć ogromne znaczenie przed rewanżem na wyjeździe.

Raków Częstochowa rozpoczął pojedynek z Vallettą FC z wyraźną inicjatywą, jednak maltański zespół długo skutecznie odpierał ataki gospodarzy. Już w 19. minucie Kacper Trelowski musiał się nieźle wysilić, broniąc groźny strzał Andrei Zammita. To właśnie goście jako pierwsi wpisali się na listę strzelców – w 22. minucie Manuel Morello zamknął dośrodkowanie z prawego skrzydła, zaskakując całą defensywę Rakowa i wywołując spore poruszenie na stadionie.

Zespół z Częstochowy potrzebował chwili, by się pozbierać. W 29. minucie Władysław Koczerhin próbował szczęścia uderzeniem na bramkę Adilsona Maringi, lecz golkiper Valletty był na posterunku. Najwyraźniejsza szansa pojawiła się jednak tuż przed przerwą – piłka trafiła tuż przed bramkę do Mahira Emreliego, ten jednak nie zdołał jej skutecznie wykończyć, a defensorzy gości wybili futbolówkę niemal z linii bramkowej.

Po zmianie stron Raków znów przyspieszył. W 53. minucie bramkarz Valletty popisał się dwoma świetnymi interwencjami po strzałach Michaela Ameyawa i Tomasza Pieńki, jednak przy dobitce Mahira Emreliego musiał już skapitulować. Wynik 1:1 dawał gospodarzom nadzieję na szybką poprawę sytuacji, lecz Jean Carlos chwilę później nie wykorzystał bardzo dobrej okazji, posyłając piłkę wysoko ponad poprzeczką.

Kibice Rakowa mieli powody do niepokoju, gdy Valletta w 72. minucie wywalczyła rzut karny za zagranie ręką Patryka Makucha. Petar Sekulović miał szansę na ponowne wyprowadzenie gości na prowadzenie, ale uderzył nad bramką. To wydarzenie okazało się zwrotnym momentem spotkania.

Ulga przyszła w 78. minucie, kiedy Patryk Makuch sam znalazł się w polu karnym rywala i pewnym strzałem dał Rakowowi prowadzenie. W końcówce gospodarze utrzymali kontrolę nad grą, a kropkę nad „i” postawił Stratos Svarnas w 90. minucie. Celny strzał głową po dośrodkowaniu Makucha ustalił wynik i zwiększył przewagę Rakowa przed rewanżem na Malcie.

Raków Częstochowa - Valletta FC 3:1 (0:1)
0:1 Manuel Morello 23
1:1 Mahir Emreli 53
2:1 Patryk Makuch 78
3:1 Stratos Svarnas 90

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Meczyki.pl

Wybrane dla Ciebie