Zagłębie Lubin zaskakuje lidera! Koniec serii Górnika Zabrze
Pierwsze wielkie zaskoczenie tej kolejki Ekstraklasy przyszło w Lubinie, gdzie gospodarze nie dali szans dotychczasowemu liderowi. Górnik Zabrze, mający serię 7 spotkań bez porażki, został zatrzymany po koncertowo rozegranym meczu przez Zagłębie. Szczególnie zapisał się błąd bramkarza i kapitalne trafienie młodego zawodnika, co przechyliło szalę zwycięstwa na korzyść „Miedziowych”.
Chyba nikt się nie spodziewał takiego obrotu spraw w piątkowy wieczór w Lubinie. Górnik Zabrze wszedł na boisko w roli zdecydowanego faworyta – ekipa Michała Gasparika siedem razy z rzędu nie zaznała goryczy porażki. Tym razem jednak zabrzanie musieli przełknąć naprawdę gorzką pigułkę.
Już sama pierwsza połowa nie wskazywała rewelacyjnej formy lidera. Spotkanie toczyło się dość spokojnie, a akcje pod obiema bramkami można było policzyć na palcach jednej ręki. Mimo przewagi w optycznym posiadaniu piłki przez Górnika, to Zagłębie Lubin sprawiało wrażenie groźniejszych – szybciej i odważniej meldowało się pod szesnastką przeciwnika, szczególnie w pierwszych minutach.
Kibice „Miedziowych” mieli powody do radości już w 13. minucie. Po dalekim wyrzucie z autu Adama Radwańskiego, piłka trafiła pod nogi Damiana Michalskiego, który zgrał ją do Leonarda Rochy. Napastnik oddał raczej niegroźny strzał, ale bramkarz Marcel Łubik przydarzył się fatalny błąd – futbolówka przeszła przez jego ręce, a Rocha bez trudu dobił ją do siatki. Wielu na trybunach tylko złapało się za głowę.
Po tej bramce gospodarze cofnęli się na swoją połowę i oddali pole Górnikowi. Ale zabrzanie, choć starali się budować ataki, napotkali na świetnie zorganizowaną defensywę lubinian. Brakowało klarownych okazji i pomysłu na sforsowanie bloku Zagłębia.w
Początek drugiej połowy przyniósł kolejną nieprzyjemną niespodziankę dla lidera. W 50. minucie młody zawodnik Zagłębia Filip Kocaba przejął piłkę przed polem karnym i huknął nie do obrony – Łubik tylko odprowadził ją wzrokiem. Ten strzał z miejsca stał się ozdobą meczu.
Lubinianie znów wycofali się głęboko i czekali na szybkie wyjścia. Górnik niby miał przewagę, ale wyglądał na kompletnie zagubionego. Najbliżej gola był po jednym ze swoich wejść Jarosław Kubicki, gdy trafił w poprzeczkę bramki „Miedziowych” w 70. minucie. Gospodarze mogli wtedy odetchnąć z ulgą, bo zabrzanie naprawdę nie mieli recepty na dobrze naoliwioną maszynę Zagłębia.
ZAGŁĘBIE LUBIN - GÓRNIK ZABRZE 2:0 (1:0)
1:0 Leonardo Rocha 13
2:0 Filip Kocaba 50
Zagłębie: Jasmin Burić - Igor Orlikowski (87' Mateusz Grzybek), Damian Michalski, Michał Nalepa, Roman Jakuba - Jakub Kolan (90+4' Tomasz Makowski), Filip Kocaba - Marcel Reguła (70' Kajetan Szmyt), Adam Radwański (70' Jakub Sypek), Luka Lucić - Leonardo Rocha (70' Michalis Kossidis).
Górnik: Marcel Łubik - Paweł Olkowski (55' Matus Kmet), Rafał Janicki, Josema, Erik Janza - Lukas Ambros, Bastien Donio (55' Luka Zahović), Jarosław Kubicki - Ousmane Sow (76' Abbati Abdullahi), Sondre Liseth (76' Gabriel Barbosa), Maksym Chłań (66' Kamil Lukoszek).
Żółte kartki: Jakuba, Rocha, Orlikowski, Reguła, Grzybek (Zagłębie) - Donio (Górnik).
Sędziował: Damian Kos (Wejherowo).