Wyjaśniła się przyszłość zawodnika Górnika Zabrze
Górnik Zabrze zafundował swoim kibicom idealny prezent przed świętami, przedłużając kontrakt z Lukasem Ambrosem do 2029 roku. Czech, który latem przyszedł z Wolfsburga, wyrósł w krótkim czasie na czołową postać zespołu walczącego o najwyższe cele.
Górnik Zabrze postanowił przed świętami zamieszać na rynku transferowym – i to w dość nieoczekiwany sposób. Klub właśnie ogłosił, że Lukas Ambros podpisał nowy kontrakt, wiążąc się z zespołem aż do 30 czerwca 2029 roku.
W trakcie zimowej przerwy zabrzanie mogą mieć powody do zadowolenia. Zespół okupuje pozycję wicelidera i ramię w ramię walczy z Wisłą Płock o czołową lokatę. Gdy w klubowych gabinetach trwają intensywne rozmowy dotyczące kształtu kadry na rundę wiosenną, pierwszy konkret trafił właśnie na biurko. Piątkowy wieczór przyniósł fanom Górnika dwie wiadomości: informację o odejściu Matusa Kmeťa, który po okresie wypożyczenia wraca do Minnesoty United, oraz dużo ważniejszą nowinę o pozostaniu kluczowego zawodnika.
Ambros to piłkarz, który w Zabrzu zagościł w poprzednim roku, przychodząc z Wolfsburga. 21-letni Czech szybko udowodnił na boisku, że warto było na niego postawić. Solidna gra, zaangażowanie i coraz lepsze statystyki sprawiły, że kibice zaczęli traktować go jako pewny punkt Trójkolorowych.
W bieżącym sezonie Ambros rozegrał szesnaście spotkań, zdobył jedną bramkę i asystował kolegom przy czterech golach. Jego całkowity bilans w koszulce Górnika już teraz obejmuje 45 meczów, dwa trafienia i pięć asyst – a liczby te wyraźnie pokazują, że drużyna opiera na nim sporą część swojego potencjału ofensywnego.
Latem trafił na Roosevelta z Wolfsburga jako młodzieżowy reprezentant Czech, lecz już po kilku miesiącach stał się twarzą nowego Górnika. Decyzja o przedłużeniu umowy tylko potwierdza, jak dużą wagę przykładana w Zabrzu do budowania stabilnego kręgosłupa drużyny.