Gianni Infantino i plan sprzedaży udziałów w mistrzostwach świata
Rewolucyjna inicjatywa Gianniego Infantino wywołuje wstrząs na światowych salonach futbolu. Według doniesień The Times, prezydent FIFA zamierza przekształcić mistrzostwa świata – i Klubowe Mistrzostwa Świata – w spółkę, której udziały mogliby kupować zewnętrzni inwestorzy. Każdy członek FIFA otrzymałby pakiet wart 20 milionów dolarów. Nad projektem czuwa ekipa z udziałem bliskich współpracowników Donalda Trumpa. FIFA potwierdziła już, że plan jest konsultowany z potencjalnymi partnerami.
Gianni Infantino ponownie zaskakuje świat futbolu. Brytyjski dziennik The Times ujawnia, że prezydent FIFA prowadzi rozmowy na temat utworzenia spółki zarządzającej mistrzostwami świata oraz Klubowymi Mistrzostwami Świata. Taki ruch oznaczałby prawdziwą rewolucję na rynku piłkarskim.
Według ujawnionych informacji Infantino omawiał szczegóły projektu z przedstawicielami administracji Donalda Trumpa. Na tym gruncie politycznym już wcześniej pojawiły się podejrzenia, a Partia Demokratyczna zapoczątkowała śledztwo dotyczące powiązań Szwajcara z byłym prezydentem USA.
Najważniejszym elementem wizji jest przekształcenie mistrzostw świata i klubowego mundialu w spółkę z udziałem prywatnych inwestorów. Jest rozważana możliwość, by turnieje odbywały się częściej niż obecnie. Według The Times wśród poważnych graczy finansowych znajdują się Joshua Kushner – brat Jareda, zięcia Trumpa – oraz amerykański bank inwestycyjny JP Morgan. FIFA zachowałaby większościowy pakiet udziałów, natomiast inwestorzy prywatni zyskaliby około 20%.
Nowością byłby pomysł przyznania każdemu z 211 członków FIFA określonej liczby udziałów. Eksperci wyceniają je na 20 milionów dolarów na kraj. Federacje mogłyby te udziały sprzedać lub zatrzymać.
Plan zakłada, że Gianni Infantino objąłby stanowisko komisarza nowo powstałej spółki po zakończeniu kadencji w FIFA, najprawdopodobniej w roku 2031.
Wstępnie przewiduje się, że finansowy efekt dla Infantino sięgnąłby dziesiątek milionów dolarów. Ze strony szefa FIFA słychać też zapowiedź poważnego rozpatrzenia zwiększenia liczby uczestników turnieju finałowego aż do 64 krajów. Według niektórych działaczy futbolowych taki pakiet zmian to wręcz „bomba atomowa” dla tej dyscypliny.
Zgodnie z aktualizacją ze strony FIFA, pomysł Infantino został już pokazany potencjalnym inwestorom. Na dalsze decyzje świat futbolu będzie musiał jeszcze poczekać.