Widzew wygrał walkę o Chenga z dwoma klubami
Widzew Łódź potwierdził transfer Christophera Chenga z norweskiego Sandefjord, wyprzedzając w wyścigu o zawodnika takie kluby jak AIK, Djurgårdens IF i Molde. 24-letni wahadłowy, który błysnął w ostatnim sezonie norweskiej ekstraklasy, podpisał długi kontrakt z łódzkim klubem. Transfer ten wzbudził duże nadzieje wśród kibiców oraz działaczy Widzewa, którzy zamierzają kontynuować aktywność na rynku transferowym podczas zimowego okna.
Widzew Łódź dokonał pierwszego zimowego wzmocnienia, oficjalnie pozyskując Christophera Chenga z norweskiego Sandefjord. 24-letni wahadłowy wyróżniał się w minionym sezonie w Eliteserien, notując pięć bramek i tyle samo asyst w 27 meczach. Działacze z Piłsudskiego 138 nie czekali długo i zaledwie trzy dni po zakończeniu jesiennej części rozgrywek dopięli szczegóły transferu.
Zainteresowanie zawodnikiem nie ograniczało się jedynie do łódzkiego klubu. Po Chenga ręce wyciągały również dwie uznane szwedzkie marki – AIK oraz Djurgårdens IF, czyli dwunastokrotni mistrzowie kraju. O transfer zabiegała także ekipa Molde, pięciokrotny czempion Norwegii. Ostatecznie to jednak determinacja Widzewa i konkretny plan rozwoju przekonały 24-latka do przenosin do Polski.
Kwota transakcji, jak podaje Transfery.info, wyniosła niespełna 850 tysięcy euro. Kontrakt został podpisany do 30 czerwca 2029 roku, z opcją przedłużenia o następny sezon, co podkreśla, że klub wiąże z nowym zawodnikiem długofalowe nadzieje. Cheng w Norwegii występował nie tylko jako wahadłowy – kilkukrotnie trenerzy ustawiali go wyżej, na skrzydle, gdzie jego dynamika była dodatkowym atutem.
Władze czterokrotnego mistrza Polski nie kryją, że to dopiero początek transferowych działań. Plany zespołu zakładają zimowe wzmocnienia nawet o pięciu lub sześciu nowych graczy. Start działań od obiecującego Chenga pokazuje, że łodzianie celują w konsekwentne budowanie silniejszej kadry na kolejną rundę ekstraklasy.