Widzew Łódź w kryzysie – Wiśniewski obnaża problemy drużyny – StolicaSportu.pl

Widzew Łódź pod kreską. Wiśniewski: Musimy się ogarnąć

Przemysław Wiśniewski
fot. Widzew Łódź
Domyślna grafika
Maciek
10 lutego 2026 14:18
2 minuty czytania

Widzew Łódź zalicza wyjątkowo słaby start rundy wiosennej – dwie porażki z rzędu i strefa spadkowa stają się nową codziennością drużyny Igora Jovicevicia. Po przegranej z GKS-em Katowice Przemysław Wiśniewski nie owijał w bawełnę.

Początek rundy wiosennej w Ekstraklasie rozczarował fanów Widzewa Łódź. Drużyna pod wodzą Igora Jovicevicia nie zdobyła jeszcze punktu, przegrywając dwa spotkania z rzędu. Sytuacja w tabeli jest dramatyczna – po 20 kolejkach Widzew spada do strefy spadkowej z dorobkiem zaledwie 20 punktów. Do bezpiecznej Arki Gdynia traci dwa oczka, a presja rośnie z meczu na mecz.

Niedzielna porażka z GKS-em Katowice (0:2) tylko zaostrzyła dyskusję nad skutecznością zespołu. Po końcowym gwizdku głos zabrał obrońca Przemysław Wiśniewski. Wyjaśnił, że łodzianie spodziewali się gry na własnych warunkach: „Prowadziliśmy grę i wiedzieliśmy, że Katowice będą stawiały na prostopadłe piłki za plecy obrony. Przewidywaliśmy, że ustawią się nisko, więc chcieliśmy budować akcje od własnej bramki”.

Obrońca nie ukrywał, że linia obrony wywiązała się ze swojego zadania. W jego ocenie „wybroniliśmy naprawdę dużo groźnych sytuacji”, jednak podkreślił, co najbardziej boli zespół. „Najważniejsze jest to, że trzeba zdobywać bramki. To już drugi mecz z rzędu, w którym nie oddaliśmy celnego strzału na bramkę, więc tutaj musimy szukać rozwiązań” — wskazał Wiśniewski.

Kolejna ligowa kolejka zapowiada się kluczowo dla losów Widzewa – łodzianie zagrają z Wisłą Płock, a media nie wykluczają, że to może być spotkanie decydujące o dalszej pracy trenera Jovicevicia.

Wiśniewski wyraźnie apelował o większą koncentrację: „Musimy wziąć się w garść i jeszcze bardziej się skoncentrować. Sytuacja zaczyna być trudna, inni zaczynają punktować. Wszyscy razem powinniśmy skupić się na meczach i lepiej rozgrywać piłkę.” Swoją receptę przedstawił prosto: „Brakowało nam również kontroli nad piłką. Było za dużo nerwowości. Uważam, że musimy grać spokojniej: przyjęcie, podanie, bez pośpiechu”.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie