Widzew Łódź zostawia Igora Jovicevicia. Klub nie planuje zwolnienia trenera – StolicaSportu.pl

Trener Widzewa na razie bezpieczny

Igor Jovićević
fot. Olga Szczerbycka (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Eryk
9 lutego 2026 13:57
2 minuty czytania

Emocje już na starcie rundy: po dwóch nieudanych meczach Widzewa Łódź Igor Jovicević znalazł się na celowniku krytyki mediów i kibiców. Klub zainwestował rekordowe kwoty w letnie transfery, ale to nie przełożyło się na wyniki. Jak ustalił Przemysław Langier, mimo presji ze strony opinii publicznej, zarząd wciąż wierzy w projekt pod wodzą chorwackiego szkoleniowca. Ostateczna weryfikacja może jednak przyjść szybciej niż się spodziewamy...

Widzew Łódź wszedł w rundę wiosenną z ogromnymi oczekiwaniami, ale dwa pierwsze spotkania brutalnie zweryfikowały marzenia kibiców. Po rekordowych inwestycjach transferowych – między innymi ściągnięciu Osmana Bukariego za 5,5 mln euro, co stanowi nowe maksimum w historii Ekstraklasy – wydawało się, że podopieczni Igora Jovicevicia będą poważnym kandydatem do walki o czołówkę. Inauguracja przyniosła jednak gorzkie rozczarowanie: porażka 1:3 z Jagiellonią Białystok, a zaraz potem przegrana 0:1 z GKS-em Katowice nie pozostawiły złudzeń, że zespół wciąż jest daleki od optymalnej formy.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że mimo obecności jakościowych zawodników takich jak Bartłomiej Drągowski, Przemysław Wiśniewski czy Lukas Lerager, drużynie wyraźnie brakuje konceptu na boisku. Właśnie niejasny plan taktyczny pod wodzą Igora Jovicevicia jest najczęściej wymienianym powodem niezadowolenia wśród ekspertów i kibiców. Chorwacki szkoleniowiec, mimo ciekawie prezentującego się dorobku z zagranicy, póki co w polskich realiach nie potrafi podnieść jakości gry łodzian.

Tymczasem seria bez zwycięstwa w lidze ciągnie się od końcówki listopada 2025 roku. Atmosfery nie poprawiają pogłoski o możliwym pożegnaniu z trenerem, które pojawiły się po kolejnym rozczarowującym występie. Przemysław Langier, powołując się na swoje ustalenia, uspokaja jednak sympatyków klubu. Jak napisał:

W Widzewie wciąż wierzą, że cierpliwość wobec projektu przyniesie efekty. Tyle że kolejna porażka może momentalnie zburzyć ten kredyt zaufania – następny mecz łodzian to wyjazdowe starcie z wiceliderem, Wisłą Płock. Dla Jovicevicia to być może kluczowe starcie, które zadecyduje o dalszej przyszłości na ławce trenerskiej przy al. Piłsudskiego.

Źródło: Interia

Wybrane dla Ciebie