Tomasz Pieńko kontuzjowany. Nawet miesiąc przerwy
Raków Częstochowa nie tylko przegrał ligowe starcie z Górnikiem Zabrze, ale też stracił jedno z kluczowych ogniw zespołu. Tomasz Pieńko wypadł z gry nawet na cztery tygodnie, co oznacza poważne osłabienie przed decydującymi spotkaniami w lidze i pucharach. Trener Łukasz Tomczyk przekazał, że czeka go dłuższa przerwa i nie zobaczymy go w najbliższych starciach z Fiorentiną, Legią Warszawa czy GKS-em Katowice.
Szkoleniowiec Medalików na pomeczowej konferencji, cytowany przez jeden ze sportowych serwisów, nie ukrywał rozczarowania sytuacją kadrową: – Tomasz Pieńko? Myślę, że to jest dłuższa kontuzja – około czterech tygodni. Wyklucza go z najbliższego meczu – przyznał Tomczyk.
22-letni Pieńko nieprzypadkowo postrzegany jest jako istotne ogniwo układanki z Częstochowy. Zdołał już wystąpić w 34 oficjalnych spotkaniach tego sezonu, gdzie zanotował trzy gole i pięć asyst, a na murawie przebywał w sumie przez 1785 minut. Nie tylko liczby robią wrażenie – to także 23-krotny młodzieżowy reprezentant Polski, ściągnięty latem za ponad milion euro z Zagłębia Lubin.
Absencja Pieńki szczególnie boli w kluczowym momencie sezonu. Raków za chwilę będzie musiał radzić sobie bez niego w konfrontacji z Fiorentiną w Lidze Konferencji oraz w ekstraklasowych starciach przeciwko Legii Warszawa. Wysoce prawdopodobne jest także, że nie wystąpi w meczu półfinału Pucharu Polski z GKS-em Katowice.