Kamil Grosicki miał w czym wybierać. Trzy kluby biły się o skrzydłowego – StolicaSportu.pl

Te kluby chciały pozyskać Kamila Grosickiego

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 0:0 Kamil Grosicki
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
16 stycznia 2026 16:31
2 minuty czytania

„Nie spodziewałem się, że w wieku 37 lat będzie zainteresowanie moją osobą” – wyznał Kamil Grosicki. Skrzydłowy Pogoni Szczecin wrócił zimą na tapetę transferową, a aż trzy kluby zgłosiły chęć pozyskania reprezentanta Polski. Wśród zainteresowanych wymieniano m.in. Widzew Łódź – choć sam Grosicki przyznaje, że jeden z kierunków był dla niego bardzo egzotyczny. Ostatecznie piłkarz zostaje liderem ofensywy w Szczecinie.

Transferowe zamieszanie wokół Kamila Grosickiego tylko na chwilę rozbudziło kibiców Pogoni Szczecin. Doświadczony skrzydłowy przez dłuższy czas nie mógł dojść do porozumienia z klubem w sprawie nowego kontraktu, przez co wiele wskazywało na to, że pożegna się z Ekstraklasą. Sytuację rozjaśniła dopiero informacja o podpisaniu przez Grosickiego nowej umowy do połowy 2027 roku. Nikt się jednak nie spodziewał, że doświadczony ligowiec wzbudzi tak duże zainteresowanie na rynku transferowym.

Jak przyznał sam Grosicki w rozmowie na antenie „Kanału Sportowego”, jego usługami interesowały się aż trzy kluby. Wśród nich głośno wymienia się Widzew Łódź, który rozpatrywał różne opcje na rynku. Pozostałe propozycje również wzbudziły ciekawość, ponieważ – według piłkarza – jedna dotyczyła klubu z tzw. egzotycznego kierunku, a druga była bliżej Polski, choć i tak pozostawała w europejskich realiach.

Grosicki nie krył zaskoczenia takim obrotem spraw. „Nie spodziewałem się, że w wieku 37 lat będzie zainteresowanie moją osobą z różnych klubów. To pokazało mi, że jestem doceniany i inne kluby znają moją wartość” – mówił na antenie. Skrzydłowy podkreślił też, że jego nazwisko pojawiało się w kontekście Widzewa, choć zaznaczył, że rozmowy były raczej wstępne, a konkretne oferty się nie pojawiły. „Były dwa tematy, jeden bardzo daleki. Nie chcę mówić, ale to nie była Arabia, tylko egzotyczny kierunek. Drugi blisko Polski, w Europie. Nie było konkretnych ofert, tylko rozmowy” – zdradził Grosicki.

Źródło: Kanał Sportowy

Wybrane dla Ciebie