PZPN zabiera głos po kontrowersji w meczu Rakowa. Oto ocena sędziego
Jedna akcja wywołała burzę wśród kibiców oraz ekspertów – ręka Jeana Carlosa Silvy w polu karnym Rakowa pod lupą. PZPN zdecydowanie zareagował, oceniając, że sędzia Paweł Raczkowski postąpił zgodnie z przepisami.
Chwila, która rozgrzała dyskusję po spotkaniu Rakowa Częstochowa z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, nadeszła w 33. minucie. Piłkę ręką we własnym polu karnym zatrzymał Jean Carlos Silva, co od razu wzbudziło protesty drużyny z Niecieczy. Główny arbiter, Paweł Raczkowski, zdecydował się puścić grę, nie wskazując na jedenastkę. Sytuacja doczekała się dogłębnej analizy – najpierw przez sędziego VAR, później przez Kolegium Sędziów PZPN.
Mecz zakończył się zwycięstwem Rakowa 1:0, a kibice długo żyli nie tylko bramką Iviego Lopeza, ale tą sporną sytuacją. Termalica po przerwie śmiało zaatakowała, do końca walcząc o punkt, jednak nie potrafiła wbić piłki do siatki Medalików.
Oficjalna interpretacja: ręka, ale nie karny
Po meczu swoje stanowisko opublikowało Kolegium Sędziów PZPN. W komunikacie podkreślono, że decyzja głównego arbitra była w pełni zgodna z literą przepisów.
Prawidłowa interpretacja „Przepisów Gry” dotycząca kontaktu piłki z ręką zawodnika Rakowa we własnym polu karnym. Sędzia oraz sędzia VAR zastosowali odpowiednie kryteria, które dla tego rodzaju zdarzeń są następujące: Piłka dla obrońcy jest nieoczekiwana – została przedłużona / zagrana głową przez napastnika znajdującego się w bliskiej odległości od obrońcy, ręka znajduje się wzdłuż ciała, jest ułożona w naturalny sposób. Nie poszerza nienaturalnie obrysu ciała, brak ruchu ręki do piłki
PZPN zwraca uwagę, że nacisk położono na nieoczekiwany tor lotu piłki oraz naturalne ułożenie ręki Silvy. Komisja Ligi oceniła, że arbiter oraz VAR wykorzystali aktualne wytyczne zgodnie z podręcznikiem UEFA.