Widzew Łódź - Kontuzja Szymona Czyża, gest klubu, koniec sezonu – StolicaSportu.pl

Poważna kontuzja Szymona Czyża. Widzew przedłuża kontrakt pokazując klasę

Mateusz Żyro Szymon Czyż
Domyślna grafika
Eryk
29 stycznia 2026 13:58
3 minuty czytania

Sobotni powrót Widzewa Łódź do ligowych zmagań nie przyniesie dobrych wieści dla kibiców – Szymon Czyż, dotąd pewniak do składu, przegrał z kontuzją. Klub nie zostawił go jednak samego – wykazał się solidarną postawą, przedłużając wygasającą umowę o dwanaście miesięcy. Przed ostatnią prostą sezonu trener Jovićević już wie, że dobre serce klubu wymaga teraz także dobrego planu na środku pola.

Chociaż Szymon Czyż regularnie pojawiał się na murawie w barwach Widzewa Łódź – w obecnej kampanii uzbierał aż 20 występów, a w końcówce rundy jesiennej stał się pewniakiem do pierwszego składu – wiadomo już, że jego sezon dobiegł końca. Pomocnik zerwał więzadło krzyżowe przednie w kolanie, co oznacza bardzo długą przerwę. Powrotu do gry w trwających rozgrywkach nie widać na horyzoncie i nawet przy najlepszym leczeniu żaden lekarz nie rzuci teraz datą jego powrotu.

Ekipa z Łodzi miała wobec niego spore plany także po zimowych transferach. Fakty były jednak nieubłagane – zaledwie dwa dni przed starciem z Jagiellonią Białystok, klub potwierdził kontuzję, która na długie miesiące wyklucza go z gry. Piłkarz, który niejednokrotnie ratował drużynę w trudnych momentach, będzie teraz walczył o powrót do zdrowia już poza boiskiem.

Drużyna dowodzona przez Igora Jovićevića zareagowała jak trzeba. Widzew oficjalnie aktywował klauzulę przedłużającą kontrakt Czyża na kolejny rok. Władze klubu nie czekały z deklaracją: postanowiły zapewnić swojemu zawodnikowi maksimum spokoju i oparcia w trakcie żmudnej rehabilitacji, dając jasny sygnał, że jego przyszłość nie jest zagrożona przez feralny uraz.

Dyrektor sportowy Dariusz Adamczuk nie owijał w bawełnę: „Szymon jest jednym z nas, ważną częścią drużyny. Było dla nas oczywistością, że w tej sytuacji podejmiemy właśnie taką decyzję. Przed nami wiele momentów, również tych trudnych, bo tak właśnie wygląda życie. Wierzę, że w tych gorszych chwilach będziemy zawsze wszyscy razem. Tylko w taki sposób możemy wspólnie dążyć do celu. Trzymamy wszyscy kciuki za powrót Szymona do zdrowia i chcemy, by mógł teraz skupić się na tym w pełni. Otoczymy go opieką, a kibiców proszę o to, by także wspierali Szymona w walce o powrót na boisko”.

O ile wsparcie klubu i kibiców jest bezdyskusyjne, to już puzzel w środku pola wymaga nowego ułożenia. Igor Jovićević będzie musiał szybko znaleźć sposób, by załatać lukę po zawodniku, który dawał sporo energii i jakości – i to nie tylko w defensywie. Widzew gra dalej, ale jedno jest pewne: bez 24-letniego Czyża drużyna musi szukać nowych rozwiązań...

Źródło: Widzew Łódź

Wybrane dla Ciebie