Pięć goli w Niecieczy. Pierwsza wygrana w 2026 roku!
Już na początku spotkania w Niecieczy emocje sięgały zenitu – Hugo Vallejo zatrząsł boczną siatką, a chwilę później Kamil Zapolnik wywalczył rzut karny. Gospodarze Bruk-Bet Termalica Nieciecza, czerwona latarnia ligi, wykorzystali przewagę i nie wypuścili szansy z rąk. Piast Gliwice, choć miał przebłyski i efektowne trafienia, zapłacił wysoką cenę za własne pomyłki. Ten pojedynek to nie tylko walka o punkty, ale i pokaz futbolowych dramatów oraz bramkarskich parad.
Jesus Jimenez pewnie wykorzystał rzut karny, trafiając prosto w środek bramki i dając prowadzenie Bruk-Bet Termalice. Gliwiczanie szukali odpowiedzi – Grzegorz Tomasiewicz próbował zaskoczyć Adriana Chovana strzałem z dystansu, ale słowacki golkiper ze spokojem wyłapał piłkę. Pod drugą bramką Igor Strzałek sprawdził czujność Karola Szymańskiego.
Goście z Gliwic nie zamierzali poprzestawać na pojedynczych akcjach – Patryk Dziczek w efektownym stylu huknął bezpośrednio z powietrza, lecz piłka odbiła się od poprzeczki. Chwilę przed przerwą kluczowy błąd popełnił Vallejo, prezentując piłkę Zapolnikowi. Kapitan Termaliki minął bramkarza i z ostrego kąta podwyższył prowadzenie gospodarzy.
Początek drugiej połowy to nieco słabszy czas dla gospodarzy. Gierman Barkowskij nie wykorzystał znakomitej okazji sam na sam z Chovanem, choć i tak był na spalonym. Barkowskij próbował jeszcze szczęścia strzałem z dystansu, ale bramkarz "Słoni“ był na posterunku.
Termalica próbowała szybko odpowiedzieć – Damian Hilbrycht huknął z pierwszej piłki i tylko słupek uratował Piasta od straty kolejnej bramki. To była zapowiedź ofensywnej wymiany ciosów. W 69. minucie Gliwiczanie zdobyli kontaktową bramkę po świetnym rozegraniu rzutu rożnego: Igor Drapiński zgrał głową, a Adrian Dalmau wykorzystał okazję, pakując piłkę do siatki z bliska.
Gospodarze odpowiedzieli w niecodzienny sposób – Damian Hilbrycht zdobył gola bezpośrednio z rzutu rożnego, posyłając piłkę za kołnierz Szymańskiego. Chwilę wcześniej Hilbrycht został ukarany żółtą kartką za grę na czas, co wykluczy go z następnego spotkania.
W końcówce Piast nie odpuszczał – ogromne zamieszanie w polu karnym Termaliki wykorzystał Juande Rivas, dając przyjezdnym kolejną nadzieję. Dalmau mógł jeszcze popisać się przewrotką, ale Chovan fantastycznie obronił, a dzieła niemal dokonał Durdov. Arbiter nie uznał jednak trafienia Piasta, dopatrując się zagrania ręką. Rivas miał jeszcze jedną próbę przed gwizdkiem, lecz piłka minimalnie minęła poprzeczkę.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Piast Gliwice 3:2 (2:0)
1:0 Jesus Jimenez 15-karny
2:0 Kamil Zapolnik 42
2:1 Adrian Dalmau 69
3:1 Damian Hilbrycht 73
3:2 Juande Rivas 82