Oficjalnie. Luquinhas wraca do ekstraklasy
Luquinhas oficjalnie wraca na polskie boiska, tym razem jako zawodnik Radomiaka Radom. Klub ogłosił transfer Brazylijczyka w emocjonalnym klipie, a sam piłkarz podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2027 roku. W Radomiu ponownie spotyka się z Gonçalo Feio, który prowadzi zespół od października. Powrót Luquinhasa to nie tylko głośny ruch kadrowy w Ekstraklasie, ale też symboliczny powrót do współpracy, która na Łazienkowskiej przyniosła sukcesy takie jak Puchar Polski i ćwierćfinał Ligi Konferencji.
Radomiak Radom sfinalizował pierwszy głośny transfer tej zimy – Luquinhas wraca na ligowe boiska w Polsce.
Brazylijczyk został przedstawiony jako nowy zawodnik Radomiaka w specjalnie przygotowanym klipie, wzbudzając tym niemałe emocje wśród kibiców. Jak ogłoszono, skrzydłowy podpisał kontrakt do 30 czerwca 2027 roku. To powrót nietuzinkowego piłkarza do Ekstraklasy po tym, jak w poprzednich sezonach zachwycał kibiców Legii Warszawa.
Ostatnie miesiące Luquinhas spędził w portugalskim CD Santa Clara, gdzie występował głównie jako rezerwowy, zaliczając 13 występów i jedną asystę. Jak informował wcześniej Szymon Janczyk z Weszlo.com, kwota transferu oscyluje wokół 60 tys. euro. Co ciekawe, o Brazylijczyka pytały także Wisła Płock, Motor Lublin oraz Cracovia, a zagraniczne media łączyły go z rumuńską Universitateą Craiova.
Luquinhas – a właściwie Lucas Lima Linhares – rozpoczął karierę w Ceilandense w Brazylii, następnie zdobywał doświadczenie w portugalskich klubach, m.in. w juniorach Benfiki. Przed sezonem 2018/2019 trafił do Legii Warszawa, gdzie zapisał się w pamięci kibiców efektownymi rajdami. Później spróbował sił w MLS w barwach New York Red Bulls, by w styczniu 2024 zasilić Fortalezę, a następnie wrócić jeszcze na wypożyczenie do Legii. Pod wodzą Gonçalo Feio zdobył wtedy 13 bramek i 3 asysty w 46 meczach, co pomogło w zdobyciu Pucharu Polski i awansie do ćwierćfinału Ligi Konferencji.
Dziś Feio i Luquinhas znów łączą siły – portugalski trener od końca października prowadzi Radomiaka, który po rundzie jesiennej sezonu uplasował się na siódmym miejscu. Zespół właśnie przygotowuje się do rundy wiosennej w portugalskim Moncarapacho.
Pierwszy czas Luquinhasa w Santa Clara nie był szczególnie udany – zawodnik większość czasu spędzał na ławce rezerwowych i nie należał do kluczowych postaci klubu. Teraz ma szansę wrócić do regularnych występów pod skrzydłami szkoleniowca, z którym już notował sukcesy w Polsce.