Motor Lublin – Górnik Zabrze 0:0. Fatalny mecz w Ekstraklasie

Nudy w meczu Motoru z Górnikiem. Bez bramek

Mateusz Stolarski Motor Lublin - Legia Warszawa 3:3
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Misza
8 marca 2026 14:27
3 minuty czytania

Kibice Motoru Lublin i Górnika Zabrze długo nie zapomną tego spotkania – nie z powodu emocji, ale z powodu poziomu. Padło bezbramkowe 0:0, a jedyne godne odnotowania okazje wydarzyły się w pierwszych pięciu minutach. Później na boisku maszyna do gry kompletnie się zacięła i trudno było doszukać się w tym meczu czegokolwiek więcej. Górnik, który aspiruje do walki o najwyższe cele, ani na chwilę nie pokazał, że może sięgać wyżej. Motor także nie przekonał, że zasługuje na spokojne utrzymanie.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Motor Lublin i Górnik Zabrze podeszli do tego spotkania z przeciwnych stron tabeli. Teoretycznie zabrzanie, będąc na czwartej pozycji, celują wysoko, podczas gdy lublinianie trzymają się tuż nad strefą spadkową. Ale w tym sezonie PKO Ekstraklasa nie przestaje zadziwiać – wystarczy jedno zwycięstwo, by ostrzyć sobie apetyt na puchary, a jeden fałszywy krok natychmiast ściąga zespół na dół stawki.

Już od pierwszych minut wiadomo było, że nie będzie tu kanonady. Najpierw swoją okazję miał Rafał Janicki, próbując głową z rzutu rożnego, lecz spokojnie interweniował Ivan Brkić. Chwilę później, z dystansu przymierzył Paweł Stolarski, lecz posłał piłkę tuż obok słupka. I to by było na tyle – przez kolejne 40 minut trudno było wypatrzyć cokolwiek wartego zapamiętania.

Spotkanie szybko zaczęło przypominać zaciętą przepychankę bez pomysłu, a piłkarze obu drużyn nie potrafili pokazać choćby podstawowej jakości. Górnik, który wiosną zwykle potrafi przycisnąć rywala i czasem zaskoczyć jakimś błyskiem, tym razem prezentował grę bezbarwną, tak jakby tylko czekał na końcowy gwizdek. Motor natomiast sprawiał wrażenie, jakby całkowicie wystarczał im remis.

– Ani jedni, ani drudzy nie prezentowali żadnej jakości. A mimo wszystko od drużyny, która walczy (?) o mistrzostwo, a za taką ma się Górnik, trzeba wymagać więcej. Trzeba wymagać czegokolwiek. – padło z ust relacjonujących to spotkanie dla Sportowych Faktów.

Po przerwie tempo gry nie uległo żadnej zmianie. Piłkarze nadal rzucali się głównie do nieporadnych prób ataku, a sytuacji strzeleckich praktycznie nie było. Bodaj jedyna godna uwagi okazja w tej połowie to mocny strzał Erika Janzy w 85. minucie, z którym świetnie poradził sobie Brkić. To trafienie jednak tylko podkreśliło marazm na boisku – własciwie z kronikarskiego obowiązku trzeba było je zanotować.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Motor i Górnik dopisali po punkcie, choć patrząc na przebieg gry, można mieć wrażenie, że obaj trenerzy woleliby o tym meczu jak najszybciej zapomnieć.

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie