Koszmarny debiut Papszuna. Legia Warszawa przegrywa z Koroną Kielce – StolicaSportu.pl

Nieudany debiut Papszuna. Stępiński superstar!

Mariusz Stępiński
Domyślna grafika
Maro
1 lutego 2026 20:00
3 minuty czytania

Mroźny wieczór na Łazienkowskiej okazał się niełaskawy dla nowego trenera Legii Warszawa – Marka Papszuna. Po jedenastu latach Korona Kielce wywiozła z Warszawy trzy punkty, a bohaterem spotkania został wracający do ligi Mariusz Stępiński. Legia nie zdołała wykorzystać rzutu karnego oraz długo nie potrafiła znaleźć skutecznego sposobu na rozpędzoną drużynę z Kielc.

Marek Papszun, świeżo zatrudniony szkoleniowiec Legii Warszawa, z pewnością liczył na udane otwarcie przed własną publicznością. Tymczasem mroźna aura i świetnie dysponowana Korona Kielce mocno pokrzyżowały jego plany przy Łazienkowskiej. Na boisku panował siarczysty mróz, a rywalizacja od początku toczyła się pod dyktando warunków pogodowych bardziej niż widowiskowego futbolu.

Legia co prawda częściej była przy piłce, ale przez długie minuty nie mogła przełamać defensywy gości. Przez pierwsze kwadranse emocji nie było zbyt wielu – trzeba było czekać aż do 23. minuty, kiedy to Mariusz Stępiński odnalazł się w polu karnym i wykorzystał świetne dośrodkowanie Tamara Svetlina. Główka Stępińskiego zaskoczyła Kacpra Tobiasza i Korona objęła prowadzenie po jedynym swoim celnym strzale w pierwszej połowie.

Legioniści próbowali dośrodkowań, licząc na przełamanie. Jednak defensywa Korony oraz nieskuteczność Milety Rajovicia dawały się we znaki. Najlepszą okazję do wyrównania stołeczny zespół miał tuż przed przerwą. W polu karnym faulowany został Arkadiusz Reca, a do piłki z jedenastu metrów podszedł Rajović. Jego strzał oraz dobitkę zatrzymał jednak dobrze dysponowany Xavier Dziekoński.

Druga połowa nie przyniosła poprawy w postawie gospodarzy. Rajović wciąż zawodził, a Korona groźnie kontratakowała. W 60. minucie Mariusz Stępiński po dośrodkowaniu Konrada Matuszewskiego pokonał Tobiasza, ale gol nie został uznany z powodu spalonego. Chwilę później Antonin zmusił bramkarza Legii do solidnej interwencji.

Warszawianie szukali swoich szans głównie ze stałych fragmentów gry. W 75. minucie po faulu na Juergenie Elitimie sędzia podyktował rzut karny, który tym razem pewnie wykorzystał Bartosz Kapustka.

Remis utrzymywał się do ostatnich sekund. W 90. minucie decydującą akcję rozegrał Matuszewski – po jego dośrodkowaniu piłka ostatecznie trafiła do Stępińskiego, który po raz drugi w tym meczu wpisał się na listę strzelców i zapewnił Koronie historyczną wygraną w Warszawie. To pierwsza taka wygrana kielczan na stadionie Legii od 11 lat.

W kolejnym ligowym starciu warszawiacy zmierzą się na wyjeździe z Arką Gdynia, podczas gdy Korona podejmie Zagłębie Lubin.

Legia Warszawa – Korona Kielce 1:2 (0:1)
0:1 Mariusz Stępiński 23
1:1 Bartosz Kapustka 76-karny
1:2 Mariusz Stępiński 90

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie