Marek Papszun wybrał podstawowego bramkarza Legii Warszawa – StolicaSportu.pl

Marek Papszun postawił na Tobiasza. Bramkarz Legii znów wygrywa rywalizację

Legia Warszawa - Molde FK 2:0 Kacper Tobiasz
fot. Łukasz Wiśniewski
Domyślna grafika
Maciek
30 stycznia 2026 16:51
2 minuty czytania

Szkoleniowiec Legii Warszawa, Marek Papszun, właśnie ujawnił nazwisko podstawowego bramkarza na start rundy wiosennej. Po zimowej rywalizacji między Kacprem Tobiaszem a nowym nabytkiem, Otto Hindrichem, decyzja okazała się jednoznaczna. Tobiasz nie oddał miejsca w wyjściowym składzie, mimo spekulacji i transferowych plotek wokół jego osoby. W Warszawie znów stawiają na sprawdzonego golkipera, a przed trenerem oficjalny debiut na ławce Legii.

W Legii Warszawa długo nie było wiadomo, kto wyjdzie na boisko jako podstawowy bramkarz w rozpoczynającej się rundzie wiosennej. Marek Papszun po powrocie na ławkę trenerską postanowił jednak rozwiać wszelkie wątpliwości już przed meczem z Koroną Kielce.

Stołeczny klub dokonał zimą jednego transferu – zażyczył sobie nowego bramkarza, który miał rzucić wyzwanie dotychczasowemu numerowi jeden, Kacprowi Tobiaszowi. W ten sposób do klubu dołączył Otto Hindrich, piłkarz dotychczas występujący dla CFR Cluj, za którego Legia zapłaciła 600 tysięcy euro.

Obaj golkiperzy mieli okazję do pokazania się podczas zimowych sparingów. Jednak już na piątkowej konferencji Papszun dał jasno do zrozumienia, kto stoi wyżej w hierarchii przed inauguracją. Trener Legii podkreślił, że to Tobiasz pozostaje numerem jeden i jeśli nie pojawią się nieoczekiwane okoliczności, w niedzielę to właśnie on rozpocznie mecz w pierwszym składzie.

Na tę chwilę rywalizację wygrał Kacper Tobiasz i jeżeli nic się nie wydarzy nieprzewidywalnego, to on będzie bronił w niedzielę.
Marek Papszun

Dla Papszuna będzie to pierwsze oficjalne spotkanie od powrotu na ławkę trenerską drużyny z Łazienkowskiej. Tobiasz w obecnym sezonie już 32 razy pojawił się na boisku, a aż siedem razy zachował czyste konto. Nie jest tajemnicą, że jego przyszłość jeszcze niedawno budziła wiele plotek – pojawiały się głosy o możliwym rozstaniu z klubem już zimą. Sytuacja jednak się odwróciła i dziś bramkarz jest bliżej przedłużenia kontraktu niż opuszczenia stolicy.

Otto Hindrich musi więc na razie zadowolić się rolą zmiennika i dalej walczyć o miejsce w składzie podczas kolejnych treningów i sparingów. Tymczasem w Legii postawili na stabilizację w bramce, co w tak gorącym okresie zawsze budzi emocje wśród kibiców.

Źródło: Legia Warszawa

Wybrane dla Ciebie