Marek Papszun nie zmieni kapitana Legii i rady drużyny
Marek Papszun nie przewiduje żadnych zmian w strukturze rady drużyny ani wśród kapitanów. Trener jasno wskazuje, że problemem zespołu nie są relacje w szatni, a nienajlepsze miejsce w tabeli Ekstraklasy. Zawodnicy wzięli na siebie pełną odpowiedzialność za wyniki, co Papszun ocenia jako dojrzałą postawę. Liderem na boisku pozostanie Artur Jędrzejczyk, choć nie zawsze jest obecny w wyjściowym składzie. W takich przypadkach opaska może trafić do Bartosza Kapustki lub Rafała Augustyniaka.
Po zakończonym spotkaniu kontrolnym z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (3:2) Papszun został poproszony przez dziennikarzy o komentarz dotyczący funkcjonowania zespołu i ewentualnych przetasowań personalnych. Padło bezpośrednie pytanie o możliwe zmiany w strukturze kapitanów oraz w radzie drużyny. Trener stanowczo wykluczył takie scenariusze:
„Nie będzie zmian, jeżeli chodzi o kapitanów i strukturę tej drużyny. Poznając tych chłopaków, poznając zespół, uznałem, że nie ma tu żadnego uzasadnienia. Zespół nie miał i nie ma problemów tak zwanych szatniowych. Dzisiaj naszym problemem jest miejsce w tabeli i wyniki. Zawodnicy zdają sobie sprawę z tego, w jakim miejscu jesteśmy. Wzięli za to pełną odpowiedzialność, nie zrzucając na nikogo dookoła, tylko szukali winy u siebie” – podkreślił szkoleniowiec Legii.
Papszun docenił samokrytyczne podejście swoich piłkarzy, określając je jako uczciwe i prawidłowe, dając jasno do zrozumienia, że liczby przemawiają głośniej od wewnętrznego klimatu czy „szatniowych zawirowań”.
Biorąc pod uwagę wypowiedzi trenera, głównym kapitanem warszawian ma być wciąż Artur Jędrzejczyk. 38-letni defensor jednak nie zawsze jest podstawowym wyborem, więc opaska może trafić też do Bartosza Kapustki lub Rafała Augustyniaka – na co wskazuje miniona runda. Oczywiście, pod jednym warunkiem: obaj pozostaną zimą przy Łazienkowskiej.